Michał Kubiak przed MŚ siatkarzy: Nie jesteśmy faworytami

- Było ciężko, ale wykonaliśmy swoją pracę solidnie i jesteśmy gotowi do następnego etapu - tak Michał Kubiak, kapitan reprezentacji polskich siatkarzy, ocenił zakończone w środę zgrupowanie w Zakopanem.

Obóz w stolicy polskich Tatr zainaugurował cykl przygotowań do wrześniowych mistrzostw świata, podczas których "Biało-Czerwoni" będą bronić tytułu.

Reklama

- Na pewno te dziesięć dni stało pod znakiem ciężkiej pracy i taką właśnie tu wykonaliśmy. Nie czujemy się na razie w superformie, ale to oczywiste, ponieważ jesteśmy teraz w trakcie budowy wytrzymałości i siły, czyli tego, co ma nam pomóc w dobrej kondycji dotrwać do samego końca rozgrywek mistrzowskiego turnieju - powiedział Kubiak.

Vital Heynen, który od lutego prowadzi reprezentację Polski, oprócz typowo siatkarskiego treningu zaproponował także inne zajęcia. - Były baseny, sauna, paintball oraz wycieczka na Rysy - wyliczał kapitan biało-czerwonych.

Belgijski selekcjoner przyjechał do Zakopanego wcześniej i sam wszedł na Rysy. Gdy podczas zgrupowania zorganizowana została wyprawa na tę górę, której wierzchołek po stronie polskiej liczy 2499 m, a po słowackiej 2503 m, tylko część jego podopiecznych podchwyciła ten pomysł.

- Nie wszyscy podjęli tę próbę, co skwitowaliśmy żartobliwie, że po prostu wykruszyły się słabe jednostki. Fakt, że pogoda nie była najlepsza, ale nam to nie przeszkadzało, bo weszliśmy tam dla własnej satysfakcji i było naprawdę fajnie - podkreślił Kubiak.

Wszystkim natomiast spodobał się pomysł wspólnego spędzenia czasu na strzelnicy w Czarnym Dunajcu. - Paintball, jak każda aktywność, która angażuje całą drużynę, jest na pewno wskazana i my się z niej zawsze cieszymy. A to, że mogliśmy do siebie postrzelać, było dodatkową atrakcją - zaznaczył kapitan polskiej ekipy.

Przed siatkarzami teraz trochę czasu na odpoczynek. - Konkretnie dwa dni, które ja zamierzam całkowicie poświęcić żonie i dzieciom, bo potem już na te cenne chwile w gronie rodzinnym będzie niewiele czasu - stwierdził Kubiak.

Zapytany o kolejne etapy przygotowań powiedział, że pierwszy z nich to obóz w Spale. - Spotykamy się tam już bodaj w niedzielę. Potrenujemy z trzy-cztery dni i jedziemy do Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie zagramy sparingi. Wracamy do Spały, potem Kraków i tak w rozjazdach będzie już pewnie do samych mistrzostw świata.

Pierwszy mecz kontrolny z Kamerunem rozegrany zostanie 18 sierpnia, w dniach 24-26 sierpnia odbędzie się Memoriał Huberta Jerzego Wagnera w Krakowie, a 4 i 5 września zaplanowano spotkanie z Belgią w Szczecinie.

Współorganizowane przez Włochy i Bułgarię mistrzostwa świata potrwają od 9 do 30 września. Polacy zagrają w grupie D, w której zmierzą się z Kubą, Portoryko, Finlandią, Iranem i Bułgarią. Do Warny lecą 10 września. Pierwsze spotkanie rozegrają dwa dni później.

Kapitan Polaków podkreślił, że drużyna jedzie na ten czempionat w bardzo dobrych i bojowych nastrojach. - Nie czujemy się wprawdzie w roli faworyta, bo na świecie jest kilka mocniejszych drużyn, ale zapewniam, że damy z siebie jak najwięcej i zobaczymy co z tego wyjdzie. Niczego obiecać nie mogę, ale na pewno chcemy wygrać ile się da i może to doprowadzi nas do medalu, do tytułu - podsumował Kubiak.

Dowiedz się więcej na temat: Michał Kubiak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje