Ministerstwo Finansów bierze się za polskich siatkarzy

Po nagraniach "Wprost" Ministerstwo Finansów bierze się za siatkarzy polskiej reprezentacji. "Całą reprezentację Polski w siatkówkę tak wyciągnęliśmy za uszy. Widziałeś? (...) Chłopaki po kolei bały się, dopłaciły... I cisza znowu, wszystko załatwione" - było słychać na nagraniach. O co chodzi?

Resort finansów zbiera informacje o rozliczeniach podatkowych siatkarzy reprezentacji Polski - mówiła we wtorek wiceminister Agnieszka Królikowska. Sprawa ma związek z ujawnionymi rozmowami między byłym wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem a Sławomirem Nowakiem.

Reklama

Sprawa rozliczeń podatkowych siatkarzy reprezentacji Polski pojawiła się w opublikowanym przez tygodnik "Wprost" stenogramie z nagrania rozmowy byłego ministra transportu Sławomira Nowaka z byłym wiceministrem finansów, byłym szefem Głównego Inspektoratu Informacji Finansowej Andrzejem Parafianowiczem. Nowak mówił o kontroli finansów swojej żony; Parafianowicz powiedział Nowakowi, że użył swych wpływów do zablokowania kontroli skarbowej u żony Nowaka.

Parafianowicz mówił też do Nowaka: "Całą reprezentację Polski w siatkówkę tak wyciągnęliśmy za uszy. Widziałeś? (...) Chłopaki po kolei bały się, dopłaciły... I cisza znowu, wszystko załatwione".

Na wtorkowej konferencji Królikowska poinformowała, że resort zajął się zeznaniami podatkowymi siatkarzy.

- Wczoraj podjęłam decyzję o sprawdzeniu wszystkich wątków, które się pojawiły w tym artykule. Poprosiłam o informacje o postępowaniach, które były toczone przez urzędy kontroli skarbowej w całym kraju wobec osób, które w jakikolwiek sposób były związane z reprezentacją Polski w siatkówce - powiedziała Królikowska.

Dodała, że nie wyklucza podjęcia dalszych kroków, jeśli zostaną wykryte jakieś nieprawidłowości. - W tej chwili gromadzę te informacje. (...) Jeżeli będę widziała jakiekolwiek wątpliwości czy jakiekolwiek nie liniowe działania, to również będę wszczynała postępowanie wewnętrzne, kontrole w każdej z tych indywidualnych spraw. No i jeżeli stwierdzę nieprawidłowości, to oczywiście będą wyciągane konsekwencję - podkreśliła Królikowska.

W sprawie treści rozmowy Parafianowicza z Nowakiem praska prokuratura wszczęła śledztwo.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje