Piotr Nowakowski: Nie popisaliśmy się

- Każda porażka boli, a ta szczególnie, bo odniesiona w niesamowitej atmosferze, jaką zgotowali nam kibice - powiedział środkowy reprezentacji Polski Piotr Nowakowski. 11 tysięcy widzów w Ergo Arenie dopingowało z całych sił "Biało-czerwonych", ale Francja okazała się za mocna.

- Ze strony kibiców wszystko było dopięte na ostatni guzik i wyglądało bardzo fajnie. Natomiast my się nie popisaliśmy - podkreślił Nowakowski.

- Zagrywka, blok i obrona - to były te elementy, w których Francuzi przeważali i dlatego wygrali. Ten zespół wybitnie nam nie leży - dodał.

-  Cóż, gramy dalej. Mistrzostwa się jeszcze dla nas nie skończyły. W niedzielę gramy o kolejne punkty i później czekają nas zapewne baraże - zaznaczył Nowakowski.

Grzegorz Bociek, który w drugim secie zastąpił Jakuba Jarosza zwrócił uwagę na dużą liczbę popsutych zagrywek. - Co druga, trzecia zagrywka była albo w siatkę albo w aut. Myślę, że to był jeden z kluczowych elementów, który przesądził o naszej porażce. Poza tym, blok zaczął nam funkcjonować dopiero w trzecim secie. Myślę, że sami zrobiliśmy sobie krzywdę tym, że popełniliśmy za dużo błędów - ocenił Bociek dla którego był to debiut w reprezentacji Polski w meczu o stawkę.

- Trzeba się z tym przespać, wyciągnąć wnioski i grać dalej - mówił 22-letni zawodnik, który zdobył w tym spotkaniu 9 punktów.

Z Gdańska Robert Kopeć

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama