Kamil Stoch po urlopie: Plan całkowicie zrealizowany

Kadra skoczków narciarskich trenowała w Zakopanem. Nasi zawodnicy ocenili trening jako bardzo dobry pod względem technicznym, chociaż przebiegający w bardzo trudnych warunkach. Niezadowolony ze swoich skoków był tylko Dawid Kubacki.

Dawid Kubacki (Wisła Zakopane), Maciej Kot (AZS Zakopane), Klemens Murańka (Wisła Zakopane), Kamil Stoch, Jan Ziobro (obaj WKS Zakopane) i Piotr Żyła (KS Wisła Ustronianka) oddali w Zakopanem po kilka skoków.

Reklama

Stoch, który w poniedziałek na Wielkiej Krokwi skoczył sześć razy, powiedział, że trening pod względem technicznym był naprawdę dobry.

- Ale było troszkę trudno, ponieważ panowały zmienne warunki. Wiatr kręcił, więc odległości były znacznie zróżnicowane. No ale i taki trening trzeba odbyć, chociażby dlatego, że te warunki to np. nauka cierpliwego oczekiwania na belce, co przecież często zdarza się na zawodach - ocenił dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi.

Taką samą liczbę skoków miał na swoim koncie Kot. - Ten trening ze względu na silny wiatr był dość długi, ale dobrze, że udało się go przeprowadzić, ponieważ dla mnie był jednym z lepszych tego lata - podkreślił.

O jeden skok mniej oddał Ziobro. - Było nieźle, ale do ideału daleko. Do pierwszych zawodów jest jednak trochę czasu, więc nie ma czym się jeszcze przejmować - stwierdził krótko skoczek ze Spytkowic.

Żyła określił trening po swojemu. - Był fajny. Skakaliśmy głównie przy przeciągu z przodu, więc to były ciekawe loty. Po Szczyrku, Wiśle i Zakopanem ciężko jeszcze stwierdzić, jaką ma się dyspozycję, ale w sumie jestem zadowolony - zauważył skoczek Wisły Ustronianki.

Murańka był - jak to określił - średnio zadowolony ze swoich skoków. - Raz lepsze, raz gorsze, ale ogólnie jestem pozytywnie nastawiony - ocenił.

Zawodnika zakopiańskiej Wisły, który od kilku lat boryka się ze schorzeniem oczu, czeka jeszcze jedna operacja. - Zastanawiam się jednak, czy w tym sezonie, ponieważ bardzo by mi to skomplikowało sytuację startową. Taki zabieg to dwa miesiące wycięte ze sportowego życiorysu. Chciałbym całą zimę przepracować spokojnie, a w tej chwili sytuacja nie jest tak nagląca, żebym nie mógł tej operacji odłożyć - zauważył zakopiańczyk.

Zdecydowanie niezadowolony z treningu był tylko Dawid Kubacki. - Nic mi dziś nie szło. Właściwie to już ostatnie treningi w Wiśle też były w moim wykonaniu bardzo kiepskie. Na razie nie wiemy, czym to jest spowodowane. Gdzieś się to czucie potraciło i ciężko mi się na skoczni odnaleźć - ocenił swoja aktualną dyspozycję nowotarżanin.

Trener Łukasz Kruczek tradycyjnie nie chciał oceniać tego etapu przygotowań. - Są już w treningu ze sporymi obciążeniami, więc to widać na skoczni. Dzisiejszy dzień na Wielkiej Krokwi nie należał do najłatwiejszych. Uważam jednak, że było to kolejne cenne doświadczenie pod względem technicznym i nie tylko, ponieważ zawody w tak zmiennych warunkach często się zdarzają - podkreślił szkoleniowiec.

Część polskich skoczków jest już po urlopach, część dopiero planuje letni wypoczynek.

Stoch powiedział, że wraz z żoną Ewą był na Karaibach. - To miał być totalny odpoczynek, podczas którego nic co związane ze skokami nie miało siedzieć mi w głowie. No i udało się. Plaża, rekreacja, zwiedzanie i dobre jedzenie, czyli plan całkowicie zrealizowany - cieszył się dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi.

Kot ma wyjazd zaplanowany na połowę sierpnia: - Tym razem - chyba pierwszy raz od dziesięciu lat nie będzie to Chorwacja, ale Kreta. Nie będzie całkowitego lenistwa, ponieważ to popsułoby cały cykl treningowy. Będzie więc trochę biegania, siatkówka plażowa, pływanie i nurkowanie. Lubię aktywny wypoczynek.

Zawodnik zakopiańskiego AZS-u nie zamierza podczas wyjazdu do Grecji trzymać ścisłej diety. - Bardzo lubię owoce morza i na pewno będę się nimi zajadał. Jak zawsze też popróbuję miejscowych specjałów. Oczywiście, że z tyłu głowy ma się myśl, żeby za bardzo nie zwiększyć wagi. Gdy czuję, że zbyt sobie pofolgowałem, to np. idę pobiegać. Zawsze do Polski staram się wrócić z taką wagą, z jaką wyjechałem - podkreślił Kot.

Ziobro w kwietniu wypoczywał i trenował wraz z kolegami w Turcji, a potem już wraz z rodziną pojechał do Irlandii. - W tamtejszym przyjemnym klimacie oraz w rodzinnej atmosferze naprawdę odpocząłem. Teraz pora na ciężka pracę - podsumował.

Kubacki nie planuje wyjazdu. Skoczek z Nowego Targu zamierza spędzić jak najwięcej wolnego czasu na tamtejszym ...lotnisku. - Moją pasją są modele latające, zwłaszcza śmigłowce. Oczywiście lubię też szybowce i niektóre samoloty, ale głównie cieszą mnie właśnie helikoptery. To odpręża i daje dużo radości, a o to przecież w odpoczynku chodzi - zauważył.

Żyła zamierza odpocząć w sierpniu. - Pod koniec tego miesiąca chciałbym odetchnąć z dziesięć dni. Oczywiście aktywnie - lubię pograć w piłkę i w siatkówkę, a do tego mamy przecież wszyscy rozpisany plan treningowy - przypomniał

Murańka także nie ma sprecyzowanych planów wakacyjnych. - Ale jeżeli nadarzy się jakaś okazja, to pewnie z niej skorzystam - zastrzegł.

W najbliższych dniach przed skoczkami codzienne treningi w Polsce oraz wyjazdy związane z umowami sponsorskimi. 30 czerwca rozpocznie się tygodniowe zgrupowanie na nowych obiektach w słoweńskiej Planicy.

Pierwsze sprawdziany w Letniej Grand Prix czekają ich w Wiśle (24-26 lipca). - Decyzję o tym, kto tam wystartuje podejmę jednak dopiero dzień przed zawodami - odpowiedział na pytanie o skład polskiej reprezentacji trener Łukasz Kruczek.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje