Kruczek o skandalu z liczeniem punktów: To komiczna sytuacja

- To komiczna sytuacja - tak trener polskiej kadry skoczków narciarskich Łukasz Kruczek skomentował skandal z liczeniem punktów podczas drużynowego konkursu skoków w MŚ. Nasz zespół ostatecznie zdobył brązowy medal.

- Komiczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca w zawodach tej rangi. Przed skokiem Andersa Bardala w pierwszej serii podniesiono belkę, ale nie zmieniono tego w systemie oceniania. Przez to Norweg otrzymał więcej punktów niż powinien - tłumaczył Kruczek.

Reklama

Tak kuriozalnej pomyłki jury w kronikach mistrzostw świata wcześniej nie zanotowano. Jeszcze prawie pół godziny po zakończeniu rywalizacji w wynikach na drugiej pozycji była Norwegia. Później jednak okazało się, że źle została naliczona nota Andersa Bardala w pierwszej serii - przyznano mu punkty za skok z rozbiegu obniżonego o dwie pozycje, podczas gdy skakał on z tej samej belki, co rywale.

Po skorygowaniu wyników Polska występująca w składzie Maciej Kot, Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Kamil Stoch awansowała na trzecią pozycję.

Zwyciężyła Austria przed Niemcami, a Norwegia spadła z drugiego na czwarte miejsce. Polska wyprzedziła rywali o 3,7 pkt.

Najlepszym zawodnikiem konkursu był Kamil Stoch, który jako jedyny zgromadził ponad 300 pkt. Polak ukończył konkurs z dorobkiem 301,9.

Skandal z liczeniem punktów. Dyskutuj!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje