Kruczek: Pokutujemy za słaby początek

- Nastroje w ekipie są dobre, choć po zawodach w Lillehammer był pewien niesmak - mówi trener kadry skoczków Łukasz Kruczek. W weekend po raz pierwszy w historii dwa konkursy Pucharu Świata odbędą się w rosyjskim Niżnym Tagile.

W środę kadra Polski w skokach narciarskich będzie trenowała na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Po zajęciach sztab trenerski zdecyduje, kto znajdzie się w ekipie na kolejne zawody PŚ - poinformował trener Kruczek.

Reklama

Ekipa "Biało-czerwonych" do Rosji poleci w czwartek z Pragi lotem bezpośrednim do Jekaterinburga. Stamtąd wszystkich zawodników będą odbierali organizatorzy, którzy zapewniają dalszy transport.

Dwa konkursy Pucharu Świata po raz pierwszy w historii zostaną rozegrane na skoczni w Niżnym Tagile.

- Nastroje w ekipie są dobre, choć po zawodach w Lillehammer był pewien niesmak związany z ich przebiegiem - powiedział Kruczek.

- Ważne jest jednak, że skoki były już zdecydowanie lepsze, ale same zawody źle się ułożyły - dodał.

- Można powiedzieć, że pokutujemy nieco za bardzo słaby początek. Zawodnicy jadą z numerami początkowymi, co często nie jest korzystne. W każdym razie ze strony trenerskiej odnotowaliśmy krok w dobrą stronę - podsumował trener kadry.

Dowiedz się więcej na temat: łukasz kruczek | skoki narciarskie | Puchar Świata

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje