Letnia GP: Fantastyczny triumf polskich skoczków, rywale zdeklasowani w Wiśle

Reprezentacja Polski w cuglach wygrała drużynowe zawody Letniej Grand Prix w skokach narciarskich w Wiśle. Na skoczni im. Adama Małysza nasi skoczkowie zdeklasowali rywali i pewnie zgarnęli triumf. Na wygraną złożyły się skoki Macieja Kota, Dawida Kubackiego, Kamila Stocha i Piotra Żyły, który w sobotę szybował najdalej w stawce, na metr 136. W niedzielę kibice obejrzą w Wiśle zawody indywidualne.

Polscy skoczkowie są w wysokiej formie już na początku sezonu letniego. W piątek w Wiśle-Malince w świetnym stylu Kamil Stoch wygrał kwalifikacje do niedzielnych zawodów (137 metrów), a Piotr Żyła był drugi (131 metrów). Obaj przekroczyli barierę 130. metra jako jedyni w stawce i uradowali kibiców, którzy pojawili się na skoczni im. Adama Małysza. W sobotę, w serii próbnej przed konkursem drużynowym, czterech Polaków znalazło się w szóstce najlepszych w stawce. Wygrał Norweg Halvor Granerund (127 metrów), Piotr Żyła był drugi, Dawid Kubacki czwarty, Maciej Kot piąty, a Kamil Stoch szósty.

Nasi skoczkowie mogli uchodzić - wobec znakomitych skoków na swoim obiekcie - za głównych faworytów do zwycięstwa w rywalizacji drużyn. Wśród dziesięciu ekip legitymowali się najlepszymi skokami w stawce, a jeszcze po ich stronie była historia. Biało-Czerwoni wygrali cztery z pięciu ostatnich konkursów drużynowych rozgrywanych w Wiśle.

W pierwszej serii drużynówki mogliśmy się sycić znakomitymi skokami naszych Orłów i prowadzeniem w konkursie. Świetnie poradzili sobie Kot , Kubacki, ale na ustach wszystkich był niesamowity Stoch, który skoczył 135 metrów i jeszcze lepszy Żyła, który poprawił wynik kolegi z kadry o metr. "Wewiór" oddał najdłuższy w pierwszej serii skok. W ten sposób Biało-Czerwoni prowadzili z przewagą 44,7 pkt nad Niemcami i 46,1 pkt nad Norwegami. Dalej plasowały się Słowenia i Austria, która wciąż nie jest w stanie rywalizować z najlepszymi jak równy z równym.

Polskich fanów, których do Wisły dotarły tysiące, taki obrót spraw mógł tylko cieszyć. Skocznia wypełniła się kibicami szczelnie, a nie zabrakło także ludzi, którzy ryzykując bolesny upadek postanowili obserwować zawody "na dziko". Patrzyli na skoki z pobliskiej stromej skarpy.

Reklama


Druga część zawodów też toczyła się pod dyktando naszej reprezentacji. Najpierw bardzo pewnie i ze spokojem Kot skoczył 127 metrów, a Biało-Czerwoni przybliżyli się do wygranej i utrzymali przewagę nad Norwegią i Niemcami. Swój drugi skok w znakomitym stylu oddał też Kubacki, najlepszy skoczek cyklu LGP w zeszłym roku. W sobotę uzyskał 131 metrów i już chyba tylko kataklizm mógł naszym odebrać triumf w Wiśle. Nad drugimi Niemcami kadra Stefana Horngachera wypracowała niemal 50 punktów zapasu. Dobre skoki numer dwa Stocha (126,5 metra) oraz Żyły (130,5) były w zasadzie podsumowaniem znakomitych zawodów w Wiśle.

Biało-Czerwoni wygrali konkurs Letniej GP przed Niemcami, Norwegią, Słowenią, Austrią i Japonią. Piotr Żyła został też autorem najdłuższego skoku dnia, 136 metrów z pierwszej serii nie poprawił już nikt. Nad niemiecką kadrą wypracowali wspaniałe 71,2 pkt przewagi, nad Norwegami 75,2 pkt.

W niedzielę zobaczymy skoczków w rywalizacji indywidualnej, udział weźmie aż jedenastu Polaków. Oprócz czwórki, która zaprezentowała się w sobotę będą to także: Aleksander Zniszczoł, Tomasz Pilch, Paweł Wąsek, Jakub Wolny, Stefan Hula, Przemysław Kantyka i Andrzej Stękała. Początek zawodów Letniej GP w Wiśle o godzinie 17:30.

Wyniki konkursu drużynowego Letniej GP w Wiśle:

 1. Polska       1073,3 pkt
 2. Niemcy       1002,0
 3. Norwegia      998,1
 4. Słowenia      945,4
 5. Japonia       924,9
 6. Austria       923,4
 7. Szwajcaria    885,7
 8. Czechy        806,1
...
 9. Finlandia     361,8
10. Kazachstan    272,2

Z Wisły Waldemar Stelmach

Dowiedz się więcej na temat: skoki narciarskie | Letnia GP w skokach

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje