MŚ w lotach. Brązowy medal i radość Polaków

​- Miałem słabszy dzień, który mogłem mieć, ale reszta chłopaków spisała się wyśmienicie i mamy medal - cieszył się Kamil Stoch po tym, jak nasza drużyna zdobyła "brąz" mistrzostw świata w lotach. Wielkie wzruszenie ogarnęło 31-letniego Stefana Hulę, dla którego to pierwszy medal na wielkiej imprezie międzynarodowej.

"Biało-czerwoni" startowali w składzie: Piotr Żyła, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch.

Reklama

Na "mamucie" w niemieckim Oberstdorfie poza zasięgiem byli Norwegowie, a po srebro sięgnęli Słoweńcy. Czwarte miejsce zajęli Niemcy, którzy długo walczyli o medal z naszą ekipą.

- Co tu dużo mówić, cieszę się medalem - powiedział Kamil Stoch w wywiadzie dla TVP1. - Miałem dziś słabszy dzień, który mogłem mieć, ale reszta chłopaków spisała się wyśmienicie i mamy medal.

Po przeciętnym skoku w pierwszej serii, w drugiej klasę pokazał Dawid Kubacki, co bardzo przybliżyło naszą drużynę do upragnionego medalu. - Duża radość, bo wszyscy ciężko na to pracowaliśmy. Zresztą nie tylko my zawodnicy, ale cały sztab. Bardzo dziękuję im za to, że cały czas nas wspierali - powiedział.

Najbardziej emocjonalnie na sukces zareagował Piotr Żyła. - Stephan Leyhe oddał krótszy lot, a potem, jak Dawid poleciał na 221, to można się było cieszyć, że jest bardzo dobrze - komentował.

Pierwszy medal mistrzostw świata zdobył Stefan Hula, który przez lata nie mógł się przebić do "wielkiego" skakania i częściej był obiektem drwin. - Lepiej późno niż wcale. Bardzo się cieszę. Myślę, że dopiero to do mnie dotrze. Pokazaliśmy ducha walki - cieszył się "Stefanek", jak nazywa go Adam Małysz, łamiącym się ze wzruszenia głosem. Dla 31-letniego Huli to dopiero pierwszy medal na wielkiej imprezie międzynarodowej.

MZ

Dowiedz się więcej na temat: Stefan Hula | Kamil Stoch | Dawid Kubacki | Piotr Żyła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje