MŚ w lotach. Horngacher nie uważa Stocha za faworyta

Trener polskich skoczków narciarskich Stefan Horngacher przyznał, że jego zdaniem Kamil Stoch nie jest faworytem mających rozpocząć się w piątek mistrzostw świata w lotach narciarskich w niemieckim Oberstdorfie. "Jest kilku specjalistów" - powiedział Austriak.

Stoch w wyjątkowym stylu triumfował na początku roku w Turnieju Czterech Skoczni, odnosząc zwycięstwa we wszystkich konkursach jako drugi zawodnik w historii, po Niemcu Svenie Hannawaldzie. Później nie najlepiej poszło mu w zawodach Pucharu Świata w austriackim Bad Mitterndorf, gdzie zajął 21. miejsce.

Reklama

"Będzie tu skakał na najwyższym poziomie, co do tego nie mam wątpliwości. Wrócił do swojej normalnej formy, ale to niekoniecznie znaczy, że wygra. Życzyłbym sobie, żeby oddał technicznie 'czyste' skoki. Dobrze sobie radzi w lotach, ale jest kilku specjalistów od tej rywalizacji" - podkreślił Horngacher w rozmowie z Austriacką Agencją Prasową (APA).

Stoch w swojej karierze wygrał już niemal wszystko. Jest podwójnym mistrzem olimpijskim z Soczi (2014), mistrzem świata (2013), dwukrotnym triumfatorem Turnieju Czterech Skoczni i zdobywcą Kryształowej Kuli (2013/14). Za to nigdy nie stanął jeszcze na podium mistrzostw świata w lotach. Jedynym skoczkiem, który zdobył wszystkie te pięć trofeów, był Fin Matti Nykaenen.

"Zdaję sobie sprawę, że bardzo mu zależy na tym złotym medalu. Tylko tego tytułu mu jeszcze brakuje. Ale to będzie bardzo, bardzo trudne. Musi znów wejść na ten sam poziom, co podczas Turnieju Czterech Skoczni" - zaznaczył austriacki szkoleniowiec.

Horngacher podkreślił jednak, że jego podopieczny nie powinien za wszelką cenę dążyć do wygranej w Oberstdorfie. Stoch wciąż walczy o triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata (jest liderem), a na igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu (9-25 lutego) będzie chciał powtórzyć sukces z Soczi, gdzie cztery lata temu wywalczył dwa złote medale.

Austriak twierdzi, że słabszy występ Polaka w Bad Mitterndorf wynikał ze zmęczenia po Turnieju Czterech Skoczni.

"Podczas TCS dał z siebie wszystko, także emocjonalnie. Trudno jest po czymś takim natychmiast wrócić do największego skupienia. I tak byłem zaskoczony, że był w tak dobrej formie fizycznej. To dobrze wróży. Pokazuje, że potrafi pozostawić za sobą tak wielkie wydarzenie" - ocenił Horngacher.

Jak przyznał, nie ma też zbyt wielkich nadziei na medal w konkursie drużynowym w Oberstdorfie, w którym wystąpi czterech skoczków z grupy: Stoch, Dawid Kubacki, Stefan Hula, Piotr Żyła i Maciej Kot.

"Będzie o to bardzo trudno. Będę niesamowicie szczęśliwy, jeśli uda się stanąć na podium" - powiedział.

Na razie największą przeszkodą skoczków jest... wiatr. Przez złe warunki atmosferyczne odwołano w czwartek drugi trening oraz kwalifikacje. W pierwszej serii próbnej Stoch zajął drugie miejsce.

Kwalifikacje mają się rozpocząć w piątek o 14.30. Później tego dnia mają odbyć się jeszcze dwie serie konkursowe, dwie kolejne zaplanowano na sobotę. Mistrza świata wyłoni sumaryczny wynik skoków z dwóch dni. Na niedzielę zaplanowano zawody drużyn.

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | Stefan Horngacher | MŚ w lotach narciarskich

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje