Piotr Żyła po medalu MŚ w Lahti! "Buty były kluczowe"

Medal MŚ w Lahti sprawił, że zazwyczaj wylewny przed kamerami Piotr Żyła, oniemiał. Nie był w stanie wydusić z siebie kilku słów w rozmowie z reporterem TVP. Ten wywiad prawdopodobnie przejdzie do historii.

Żyła zajął trzecie miejsce na MŚ w Lahti. Pierwszy był Austriak Stefan Kraft, a drugi Niemiec Andreas Wellinger.

Reklama

Na pytanie reportera TVP, jak się czuje po konkursie, Żyła odparł tylko:

- Nie wiem.

Reporter próbował zadawać zróżnicowane pytania, ale Piotrek nie wiedział do końca, co się dzieje. Prawdopodobnie niespodziewany sukces wywołał w nim tak silne emocje. Żyła był wzruszony, ale jednocześnie przygaszony.

W Turnieju Czterech Skoczni Żyła zajął drugie miejsce, a teraz powtórzył ten wyczyn, choć ranga mistrzostw świata jest większa. Czy oba sukcesy smakują podobnie?

- To raczej co innego. Tutaj do końca nie wiem, co się stało - nie ukrywał Żyła.

- Tyle w życiu przeżyłem, doświadczyłem, tyle różnych rzeczy, różnych... - dodawał, a po chwili język stawał mu w gardle.

Na pytanie, co sprawiło, że tym razem spisał się lepiej niż w konkursie na normalnej skoczni odparł tylko:

- Buty. Tamte się już rozsypywały, były miękkie. Wziąłem nowe i udało się lepiej skakać - dodał.

Po medalu MŚ Żyła zachowywał się jak bokser po ciężkim nokaucie. Oby w sobotę, po konkursie drużynowym, tryskał humorem.

Miejsca Polaków:

3. Piotr Żyła (Polska)  127,5 i 131/276,7
6. Maciej Kot (Polska)  123,5 i 127/266,9
7. Kamil Stoch (Polska) 127,5 i 124,5/264,8
8. Dawid Kubacki (Polska) 128,5 i 123/263,8

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Żyła | MŚ w Lahti

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje