Piotr Żyła przed tournee w Norwegii zadbał o aerodynamiczną fryzurę

Piotr Żyła w niesztampowy sposób dokonał ostatniego szlifu formy przed nowym turniejem Raw Air, który rozpocznie się jutro od kwalifikacji na skoczni w Oslo. W zawodowym sporcie, w którym niuanse odgrywają szalenie ważną rolę, skoczek z Wisły postanowił zadbać o aerodynamikę na... głowie.

Takiego maratonu po skoczniach w jednym kraju jeszcze nie było! W ciągu dziesięciu dni (10-19 marca) w Norwegii odbędzie się sześć konkursów (cztery indywidualne i dwa drużynowe) oraz cztery prologi (kwalifikacje), a wszystko to wliczane do punktacji Pucharu Świata i Pucharu Narodów.

Dodatkowo wszystkie skoki będą zaliczane do premierowej punktacji turnieju nazwanego Raw Air.

Swoją świetną dyspozycję z mistrzostw świata w Lahti, okraszoną brązowym medalem w konkursie indywidualnym i złotem w drużynie (z Kamilem Stochem, Maciejem Kotem i Dawidem Kubackim), Żyła zamierza podtrzymać w Skandynawii, gdzie w puli pieniędzy łącznie znajdzie się ok. 500 tysięcy euro.

- No to ciśniemy dalej, zaczyna się Raw Air w Norwegii. No i fryzura nawet aerodynamiczna. Tak że będzie się działo - napisał popularny "Wiewiór" na portalu społecznościowym. Dzisiaj "Biało-czerwonych" pod wodzą Stefana Horngachera czeka wylot do Norwegii.

AG

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Żyła | Kamil Stoch | Stefan Horngacher

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje