PŚ w skokach. Czas na Engelberg. Małysz wspomina, jak przegrał "wygrany" konkurs

Już dziś nasi skoczkowie przystąpią do rywalizacji w Pucharze Świata w szwajcarskim Engelbergu. Na Gross-Titlis-Schanze wygrywali już Adam Małysz, Jan Ziobro i Kamil Stoch. Małysz był też bliski kolejnych zwycięstw na tej skoczni. Raz jednak "załatwił" go niemiecki trener. Transmisje z Engelbergu na antenach Eurosportu.

Trenujący od środy w Engelbergu nasi skoczkowie dziś wezmą udział w oficjalnych seriach treningowych i kwalifikacjach, a w sobotę i niedzielę w ostatnich przed świętami konkursach PŚ.

Reklama

Szkoleniowiec Polaków Stefan Horngacher zabrał do Szwajcarii sprawdzony skład: Kamila Stocha, Piotra Żyłę, Dawida Kubackiego, Macieja Kota, Stefana Hulę i Jakuba Wolnego.

Polscy skoczkowie w historii rywalizacji w PŚ w Engelbergu 34 razy stawali na podium, a trzykrotnie wygrywali zawody. W 2001 roku wygrał Małysz, a w 2013 - Ziobro i Stoch.

W 2001 roku Małysz wygrał drugi konkurs na Gross-Titlis-Schanze, bo w pierwszym został skrzywdzony przez sędziów, o czym sam przypomniał przed tegoroczną rywalizacją.

"Engelberg dobrze kojarzy się polskim kibicom skoków, choć ja mam też nieciekawe wspomnienia dotyczące tego miejsca. W konkursach w 2001 roku walczyłem tu o zwycięstwo. W sobotnim ostatecznie wygrał Niemiec Stephan Hocke, a ja zająłem czwarte miejsce. Do drugiej lokaty zabrakło mi 0,2 punktu, a do trzeciej - 0,1. Byłem zdziwiony, bo jeśli chodzi o odległość, moje skoki były najdalsze" - przypomniał Małysz.

"Dopiero po jakimś czasie dowiedziałem się, co było tego przyczyną. Otóż stojący na wieży sędziowskiej trener zespołu niemieckiego po moim skoku krzyknął 'ohne telemark', czyli 'bez telemarku'. Mimo, że telemark przy lądowaniu zrobiłem, sędziowie zasugerowali się tym okrzykiem i dostałem bardzo niskie noty za brak tego elementu wykończenia skoku" - napisał na Facebooku nasz mistrz z Wisły.

Ciekawa historia wiąże się też z występem Małysza w Engelbergu w sezonie 2010/11. Polak był bliski wygranej i miał skakać jako ostatni w drugiej serii, ale zachował się fair i, mimo wątpliwości sędziów, zdecydował się skakać przed Thomasem Morgensternem, który nie mógł sobie poradzić z awarią zamka w kombinezonie.

Małysz skoczył w trudnych warunkach i przegrał z Austriakiem, który w lepszych warunkach oddał dobry skok i wygrał zawody.

Jak będzie w weekend w Engelbergu? Już dziś o 14 treningi, a o 16 kwalifikacje do pierwszego z konkursów. Liderem PŚ jest Niemiec Richard Freitag. Najlepszy z Polaków Kamil Stoch jest szósty.

Program zawodów w Engelbergu:

piątek

14:00 - oficjalny trening

16:00 - kwalifikacje

sobota

15:00 - seria próbna

16:00 - pierwsza seria konkursu indywidualnego

niedziela

12:30 - kwalifikacje

14:00 - pierwsza seria konkursu indywidualnego

PŚ w skokach 2017/18 - klasyfikacja

1.Kamil Stoch(Polska)1443 pkt
2.Richard Freitag(Niemcy)1070
3.Daniel Andre Tande(Norwegia)985
4.Stefan Kraft(Austria)881
5.Robert Johansson(Norwegia)840
6.Andreas Wellinger(Niemcy)828
7.Johann Andre Forfang(Norwegia)789
8.Andreas Stjernen(Norwegia)665
9.Dawid Kubacki(Polska)633
10.Markus Eisenbichler(Niemcy)597
Zobacz pełną tabelę

Puchar Narodów w skokach 2017/18 - klasyfikacja

1.Norwegia7149 pkt
2.Niemcy5976
3.Polska5795
4.Austria3642
5.Słowenia3223
6.Japonia2659
Zobacz pełną tabelę

WS

Dowiedz się więcej na temat: PŚ w skokach narciarskich | Adam Małysz | Engelberg

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje