PŚ w skokach - czterech Polaków przebrnęło kwalifikacje w Kuusamo

Czterech polskich skoczków zobaczymy w piątkowym konkursie głównym zawodów Pucharu Świata w fińskim Kuusamo. Awans zapewnili sobie: Piotr Żyła, Krzysztof Biegun, Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł. Kwalifikacje wygrał Norweg Anders Bardal, a najlepszy z "Biało-czerwonych" Biegun zajął 6. miejsce.

Trener "Biało-czerwonych" Łukasz Kruczek zabrał do Finlandii siedmiu zawodników: Piotra Żyłę, Macieja Kota, Dawida Kubackiego, Stefana Hulę, Jana Ziobrę, Krzysztofa Bieguna i Aleksandra Zniszczoła. W Kuusamo zabrakło lidera polskiej kadry Kamila Stocha, który wciąż zmaga się z kontuzją kostki. Uraz wyeliminował dwukrotnego mistrza olimpijskiego z udziału w inaugurujących nowy sezon zawodach w niemieckim Klingenthal, gdzie Polacy spisali się poniżej oczekiwań. Do finałowej serii konkursu indywidualnego zakwalifikowało się tylko dwóch Polaków - Żyła i Kot. Pierwszy z wymienionych zajął ostatecznie 14., a drugi 29. miejsce. Podopieczni Kruczka słabo spisali się także w konkursie drużynowym. "Biało-czerwoni" nie zdołali awansować do finału. Polacy w Kuusamo mieli więc okazję do rehabilitacji.

Jako pierwszy z Polaków na belce startowej w kwalifikacjach usiadł Krzysztof Biegun. Nasz młody zawodnik wykonał bardzo dobry skok na odległość 130,5 m (nota 141,3 pkt). Taki wynik oznaczał awans do konkursu głównego. Humory popsuł polskim kibicom Stefan Hula swoją słabą próbą - uzyskał zaledwie 101,5 m (79,4 pkt) i o występie w konkursie mógł zapomnieć. Lepiej spisał się Dawid Kubacki, któremu skok na odległość 118 m (121,4 pkt) zapewnił kwalifikację.

Katastrofa - tak jednym słowem należy określić to co zrobił Ziobro. 23-letni zawodnik wypadł jeszcze gorzej niż Hula. Nie doleciał nawet do granicy 100 metrów (99,5 m) grzebiąc swoje szanse na awans do konkursowej "50". Łukasz Kruczek znacząco pokiwał głową po skoku Ziobry. Trener był wyraźnie zawiedziony takim występem.

Reklama

Z dobrej strony pokazał się za to Aleksander Zniszczoł, który wylądował na 123. metrze (115,7 pkt) zapewniając sobie awans. Lepszego występu spodziewaliśmy się po Macieju Kocie. Zawodnik AZS-u Zakopane skoczył tylko 115,5 m (109,6 pkt) i musiał czekać na to co zrobią rywale. Niestety, zawodnicy skaczący po nim nie zepsuli swoich skoków i Kot nie przebrnął kwalifikacji.

Z trudem awans uzyskał Piotr Żyła, który wylądował na 112. metrze (121,2 pkt), ale skakał z niższej belki.

Kwalifikacje zakończyły się zwycięstwem Norwega Andersa Bardala, który uzyskał 140,5 m (164,4 pkt). Drugi był Fin Anssi Koivuranta (133,5 m, 153,6 pkt), a trzeci Niemiec Severin Freund (131,5 m, 148,9 pkt). Najlepszy z naszych reprezentantów Biegun zajął 6. miejsce. Oprócz niego do piątkowego konkursu awansowali: Kubacki (26. miejsce), Żyła (28.) i Zniszczoł (34. miejsce). Kwalifikacji nie przebrnęli: Kot (41.), Ziobro (50.) i Hula (56.).

Najdłuższe skoki oddali zawodnicy zwolnieni z kwalifikacji, ponieważ plasują się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji PŚ. Niemiec Andreas Wellinger osiągnął 144,5 m, a Słoweniec Peter Prevc lądował dwa metry bliżej.

Pierwsza seria piątkowego konkursu rozpocznie się o godz. 17.00 (transmisja w TVP1 i Eurosporcie)


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje