PŚ w skokach. Kamil Stoch o zdobyciu Pucharu Świata

Zajmując szóste miejsce w niedzielnym konkursie indywidualnym w Vikersundzie, Kamil Stoch zapewnił sobie drugi w karierze triumf w cyklu Pucharu Świata w skokach narciarskich. Przed nim jednak jeszcze nie koniec sezonu tylko wyjazd do Planicy.

Po powrocie z Norwegii, mistrz olimpijski z Pjongczangu przyznał, że w ostatnich zawodach w tym sezonie - w Planicy - będzie skakał z takim samym zaangażowaniem, jak wcześniej. - To, że zapewniłem sobie już wcześniej zwycięstwo w klasyfikacji generalnej nie zwalnia mnie z walki i mobilizacji - podkreślił.

Reklama

Stoch przekonuje, że nie brakuje mu chęci do skakania. - Nie muszę się motywować do robienia tego, co robić uwielbiam. Muszę być coraz lepszy w tym, co robię - dodał.

Wcześniej Kamil Stoch zdobył Puchar Świata w sezonie 2013/14.

30-letni skoczek obecny sezon może uznać za bardzo udany.

Zaczęło się przecież od triumfu w Turnieju Czterech Skoczni. Mistrz z Zębu wygrał go w bezapelacyjny sposób, triumfując w każdym z konkursów. Został dopiero drugim zawodnikiem, który dokonał takiej sztuki. Wcześniej zrobił to Niemiec Sven Hannavald.

Potem Stoch został wicemistrzem świata w lotach narciarskich, a z drużyną wywalczył brązowy medal.

Na igrzyskach w Pjongczangu obronił tytuł na dużej skoczni, a z kolegami również stanął na trzecim stopniu podium.

Z kolei w Norwegii wygrał też cykl Raw Air, obejmujący kwalifikacje i konkursy, razem z drużynowymi, w Oslo, Lillehammer, Trondheim i Vikersundzie.

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | PŚ w skokach narciarskich

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje