PŚ w skokach. Kamil Stoch z najlepszym wynikiem od trzech lat

Kamil Stoch wygrał w fantastycznym stylu niedzielny konkurs skoków w Lahti i pokazał swoim rywalom, że odebranie mu prowadzenia w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata będzie niesamowicie trudne. Polak zwyciężył z przewagą aż 28,2 pkt. To największa różnica, jaką zwycięzca osiągnął nad drugim skoczkiem od ponad trzech sezonów.

Od pierwszego treningowego skoku w Finlandii trzykrotny mistrz olimpijski pokazywał swoimi próbami, że jest w bardzo dobrej dyspozycji. Po deklasacji w niedzielę w wykonaniu naszego najlepszego skoczka można zaryzykować stwierdzenie, że powrócił „automatyzm”, który cechuje tylko największych w historii tej dyscypliny. Po piątkowych skokach bohater z Lahti powiedział w mediach, że udało mu się w jednej z prób odbić na progu skoczni za wcześnie. W przypadku Stocha jest to wręcz niespotykane, ponieważ jest on znany z tego, że „wiecznie” spóźnia odbicie na progu.

Reklama

- Nie chcę mówić, że skacze mi się lepiej niż podczas igrzysk, ale skacze mi się dobrze. Dziś mogę się nawet pochwalić, że raz odbiłem się zbyt wcześnie, więc coś się zmieniło. Była to próba z pierwszej serii treningowej – mówił po piątkowych skokach Stoch.

„To jest ten słynny automatyzm”

Czym jest wspomniany „automatyzm”, w prosty sposób wyjaśnił w jednym z wywiadów obecny trener reprezentacji Włoch Łukasz Kruczek:

- Skoczkowie spóźniają odbicie najczęściej dlatego, że próbują nad wszystkim zapanować. Mieć pod kontrolą każdą fazę skoku. A tak się nie da. To musi być działanie instynktowne. To jest ten słynny automatyzm. Jak się pojawia, zawodnik przestaje spóźniać odbicie – powiedział wieloletni trener naszej kadry.

To nie przypadek

Drugi wynik z największą przewagą z tego sezonu również należy do Stocha. Lider Pucharu Świata w styczniowych zawodach wchodzących w skład Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku nie pozostawił złudzeń swoim przeciwnikom. Drugą pozycję zajął wówczas Daniel Andre Tande ze stratą 14,5 pkt do Polaka.

Co ciekawe w poprzednim sezonie lider polskiej ekipy także „wykręcił” najlepszy rezultat. W konkursie rozgrywanym na mamuciej skoczni w Vikersund niespełna rok temu „Orzeł z Zębu” wyprzedził drugiego Japończyka Noriakiego Kasaiego o 18,6 pkt.

Niedzielne zwycięstwo prawie 30 punktami nad rywalami to coś bardzo rzadko spotykanego. Ostatni raz sytuacja, gdzie skoczek wygrał jeszcze większą różnicą punktów, miała miejsce w sezonie 2014/15. Wówczas w Vikersund zwyciężył Niemiec Severin Freund. Drugi na podium Anders Fannemel stracił do niego aż 42,7 pkt.

Największe różnice w historii

Skoczkiem, który może się pochwalić wygraną z największą przewagą w historii jest Andreas Felder. Austriak na „mamucim” obiekcie w Planicy w 1987 roku pokonał przeciwników aż o 47.2 pkt. Drugie miejsce w tym pamiętnym konkursie zajął Ole Gunnar Fidjestol z Norwegii.

W ostatnich latach również mieliśmy do czynienia z podobnymi wynikami. W sezonie 2010/11 w Vikersund Gregor Schlierenzauer razem z Johanem Remenem Evensenem wyprzedzili trzeciego na podium Simmona Ammanna o 46,6 pkt. Jak widać ten wielki norweski obiekt, służy biciu tego typu rekordów.

W zestawieniu nie może zabraknąć miejsca dla legendy skoków narciarskich, polskiego mistrza Adama Małysza, który będąc w swojej życiowej dyspozycji, wielokrotnie gromił swoich rywali. Kiedy eksplodowała jego forma w czasie TCS w zawodach w Innsbrucku w 2001 roku, pokonał drugiego Jane Ahonena aż o 44,9 pkt. Jest to gigantyczna różnica, największa w historii, biorąc pod uwagę duże skocznie.

Kolejne konkursy

Najbliższe skoki w PŚ zaplanowano 10 marca w Oslo. W sobotę odbędzie się rywalizacja drużynowa, w niedzielę indywidualna. Patrząc na to, co wyprawia Kamil Stoch, można tylko żałować, że zarówno podczas weekendu w Lahti, jak i w Oslo zaplanowano przed sezonem tylko po jednym konkursie indywidualnym.

AB

PŚ w skokach 2017/18 - klasyfikacja

1.Kamil Stoch(Polska)1443 pkt
2.Richard Freitag(Niemcy)1070
3.Daniel Andre Tande(Norwegia)985
4.Stefan Kraft(Austria)881
5.Robert Johansson(Norwegia)840
6.Andreas Wellinger(Niemcy)828
7.Johann Andre Forfang(Norwegia)789
8.Andreas Stjernen(Norwegia)665
9.Dawid Kubacki(Polska)633
10.Markus Eisenbichler(Niemcy)597
Zobacz pełną tabelę

Puchar Narodów w skokach 2017/18 - klasyfikacja

1.Norwegia7149 pkt
2.Niemcy5976
3.Polska5795
4.Austria3642
5.Słowenia3223
6.Japonia2659
Zobacz pełną tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje