Simon Ammann: Nadal będę skakał

Szwajcarski czterokrotny złoty medalista olimpijski w skokach narciarskich Simon Ammann zapowiedział, że nie zamierza jeszcze kończyć kariery.

Ammann potwierdził jednak, że rozważał kilka opcji, jedną z nich rzeczywiście było rozstanie ze skokami.

Reklama

- Ostatni sezon był ciężki. Miałem groźny upadek, potem wolno dochodziłem do formy. Kosztowało mnie to dużo wysiłku, ale przetrwałem trudny okres i wiem, że nadal chcę skakać. Zapewniam, że w nowym sezonie nadal będę walczył w konkursach Pucharu Świata. Co będzie w następnych latach? Jeszcze nie wiem - zadeklarował Ammann.

Szwajcar potwierdził, że dwa tygodnie temu wznowił treningi, pracuje nad wytrzymałością i kondycją. Jeżeli będzie w dobrej dyspozycji, być może wystartuje w Letniej Grand Prix.

Ammann miał groźny upadek 6 stycznia 2015 roku podczas konkursu w austriackim Bischofshofen, kończącym zmagania w Turnieju Czterech Skoczni. 

W drugiej serii rywalizacji wylądował na 136. metrze, ale stracił kontrolę nad nartami. Rozjechały się one na boki, a 33-letni zawodnik przewrócił się i uderzył kaskiem o zlodowaciałą nawierzchnię.

Nieprzytomny został odwieziony do szpitala w austriackim Schwarzach, gdzie przebywał przez pięć dni. Stwierdzono wstrząśnienie mózgu, liczne potłuczenia i zadrapania na twarzy.

Po rekonwalescencji wystartował w mistrzostwach świata w połowie lutego w Falun, ale sukcesów nie odniósł. W klasyfikacji generalnej Pucharu świata w sezonie 2014/15 uplasował się na 11. pozycji, startując w 16 konkursach. Zwycięzca Niemiec Severin Freund uczestniczył w 29 zawodach, a drugi Słoweniec Peter Prevc w 31.

Dowiedz się więcej na temat: Simon Ammann | skoki narciarskie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje