TCS. Kazimierz Długopolski: Stawiałbym na porządny odpoczynek dla Kamila Stocha

- Prezentującemu obecnie bardzo wysoką formą Kamilowi Stochowi w wygraniu ostatniego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Bischofschofen mogły przeszkodzić jedynie warunki pogodowe - uważa Kazimierz Długopolski, olimpijczyk z Sapporo (1972) i Lake Placid (1980).

Długopolski przyznał, że stawka, o jaką walczył skoczek z Zębu, spowodowała, że bardzo przeżywał ostatnią odsłonę TCS.

Reklama

"Z drugiej strony byłem pewien, że Kamilowi, który jest teraz w wysokiej formie i ma mocną psychikę, przeszkodzić mogły jedynie paskudne warunki. Wszystko jednak "zagrało" i mamy pierwszego w historii Polski i drugiego skoczka na świecie po Niemcu Svenie Hannavaldzie, który wygrał wszystkie cztery konkursy" - cieszył się były skoczek i specjalista kombinacji norweskiej.

Według niego, gdyby takim opanowaniem emocji dysponował Dawid Kubacki, to również i on stanąłby na podium TCS.

"Formę ma taką, że mógłby osiągać wielkie wyniki, ale moim zdaniem zjadają go niestety emocje. Gdy to opanuje, a dyspozycja pozostanie, będzie wygrywał" - ocenił występy zawodnika TS Wisła Zakopane, który ostatecznie zajął w całym cyklu szóste miejsce.

Kolejny weekend to konkursy Pucharu Świata na mamucim obiekcie w austriackim Tauplitz-Bad Mitterndorf.

"Oczywiście tak wybitny trener jak Stefan Horngacher zadba o wszystko jak należy, ale ja stawiałbym teraz na porządny odpoczynek dla Kamila - jakiś ciepły klimat i całkowite oderwanie się od sportu. Jeżeli nie teraz, to np. po Zakopanem. Wiem, że to byłaby trudna decyzja, ale może warto ją podjąć?" - zastanawiał się trener AZS Zakopane.

Czy jednak nie byłoby to zbyt ryzykowne posunięcie w momencie, gdy lider polskiej ekipy objął także prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata?

"Tak robili najwięksi mistrzowie np. Austriacy. Przed najważniejszą imprezą jechali na kilka dni gdzieś, gdzie nie ma śniegu i wracali wręcz odrodzeni nie tylko zdobywając medale, ale i także  nadrabiając z powodzeniem punkty stracone podczas nieobecności. Trzeba pamiętać, że celem głównym są lutowe igrzyska olimpijskie w Korei Płd., na których Kamil w obecnej dyspozycji może bez problemu powtórzyć jeden, a może i oba złota z Soczi. To duże wyzwanie i taka świeżość na pewno bardzo by mu się przydała" - zauważył.

Dwukrotnego olimpijczyka denerwuje często powtarzane stwierdzenie, że Stoch już nic nie musi, ponieważ ma na swoim koncie niemal wszystkie tytuły i medale, oprócz tych w lotach narciarskich.

"A jakiż byłby w tym momencie sens dalszych startów!? Przecież sportowiec, który kocha to, co robi, za każdym razem daje z siebie wszystko, dążąc do kolejnych celów i to bez względu na to, czy ma jeden, czy sto krążków. A te w lotach być może wywalczy np. za dwa tygodnie podczas mistrzostw świata w Oberstdorfie" - podsumował Długopolski.

Turniej Czterech Skoczni 2017/18 - klasyfikacja

1.Kamil StochPolska1108,8 pkt
2.Andreas WellingerNiemcy1039,2
3.Anders FannemelNorwegia1021,3
4.Junshiro KobayashiJaponia1021,1
5.Robert JohanssonNorwegia1009,4
6.Dawid KubackiPolska1003
7.Marcus EisenbichlerNiemcy993,8
8.Daniel Andre TandeNorwegia992,3
9.Johann Andre ForfangNorwegia977,4
10.Jernej DamjanSłowenia974,1
Zobacz pełną tabelę

PŚ w skokach 2017/18 - klasyfikacja

1.Kamil Stoch(Polska)1443 pkt
2.Richard Freitag(Niemcy)1070
3.Daniel Andre Tande(Norwegia)985
4.Stefan Kraft(Austria)881
5.Robert Johansson(Norwegia)840
6.Andreas Wellinger(Niemcy)828
7.Johann Andre Forfang(Norwegia)789
8.Andreas Stjernen(Norwegia)665
9.Dawid Kubacki(Polska)633
10.Markus Eisenbichler(Niemcy)597
Zobacz pełną tabelę

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama