Andrzej Supron zwraca medal po propozycji usunięcia zapasów z igrzysk

Wicemistrz olimpijski w zapasach Andrzej Supron postanowił odesłać szefowi MKOl Jacquesowi Rogge srebrny medal zdobyty w 1980 r. w Moskwie w proteście przeciwko propozycji usunięcia tej dyscypliny z programu igrzysk w 2020 r.

"Zapasy to całe moje życie. Dały mi wszystko. Jestem zaskoczony i oburzony propozycją usunięcia tej starożytnej dyscypliny z igrzysk. W proteście odsyłam Rogge to, co najcenniejsze dla każdego sportowca, medal olimpijski. Mam jednak nadzieję, że MKOl na wrześniowej sesji w Buenos Aires nie zaakceptuje tego pomysłu" - powiedział Supron, który w Moskwie był drugi w wadze 68 kg w stylu klasycznym.

Reklama

"Pomysł usunięcia zapasów z igrzysk uważam za absurdalny. To zamach na tradycję olimpijską. W dzisiejszych skomercjalizowanych czasach Międzynarodowy Komitet Olimpijski powinien za wszelką cenę bronić tej tradycji, a tymczasem sam uderza w jej fundamenty" - dodał zapaśnik.

Za utrzymaniem zapasów w igrzyskach opowiedziała się także zdobywczyni siedmiu medali olimpijskich w lekkoatletyce, członkini MKOl Irena Szewińska. "Mnie także ta informacja zaskoczyła. To jedna z najstarszych dyscyplin z ogromną tradycją. Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby nadal istniała możliwość walki o medale w zapasach" - powiedziała.

W ostatnich dniach spotkała się z kilkoma członkami MKOl, którzy mają identyczne jak ona zdanie.

Działania w sprawie zachowania zapasów w igrzyskach prowadzi także Polski Komitet Olimpijski. "Jesteśmy również zaskoczeni i oburzeni. Wysyłamy list protestacyjny do wszystkich członków MKOl. Pozostajemy w ścisłym kontakcie z Polskim Związkiem Zapaśniczym. Przeprowadziliśmy wiele rozmów z członkami MKOl, m.in. z zasiadającym w jego Komitecie Wykonawczym Patrickiem Hickeyem, który jest przewodniczącym Stowarzyszenia Komitetów Olimpijskich Europy" - oświadczył sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński.

Kontrowersyjna sprawa poruszona zostanie podczas spotkania z wiceprzewodniczącym MKOl Thomasem Bachem, który w najbliższym czasie przybędzie z oficjalną wizytą do Warszawy.

12 lutego Komitet Wykonawczy MKOl zarekomendował wyłączenie zapasów z programu igrzysk w 2020 roku, ale ostateczną decyzję w tej sprawie może podjąć jedynie zgromadzenie ogólne tej organizacji, które obradować będzie na początku września w Buenos Aires.

Decyzja komitetu spowodowała lawinę protestów. Przeciwko niej opowiedziało się wiele narodowych federacji zapaśniczych, nie tylko z krajów, w których ta dyscyplina uważana jest za sport narodowy. 20 lutego z funkcji szefa międzynarodowej federacji zapaśniczej (FILA) zrezygnował Szwajcar Raphael Martinetti. Do czasów wyborów zastępować go będzie Serb Nanad Lalovic.

Swój medal postanowił zwrócić także mistrz olimpijski z Atlanty 1996, a obecnie prezes Bułgarskiego Związku Zapaśniczego Walentyn Jordanow. Z kolei kilka dni temu Armen Nazarjan, dwukrotny mistrz olimpijski w barwach Armenii i Bułgarii, a obecnie szkoleniowiec reprezentacji tego drugiego kraju, rozpoczął strajk głodowy, by nakłonić MKOl do zmiany decyzji.

Pomysł wykreślenia zapasów zrodził się po analizie raportów dotyczących wszystkich 26 dyscyplin, w których rywalizowano w ubiegłym roku w Londynie. Uwzględniają one ponad 30 różnych czynników, m.in. oglądalność telewizyjną, sprzedaż biletów, popularność na świecie, a także kwestie związane z dopingiem.

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Supron

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje