Katarzyna Kłys: W Baku nie brakowało łez

Grand Prix w Hawanie i Budapeszcie oraz World Masters w rosyjskim Tiumeniu - to najbliższe plany dwukrotnej wicemistrzyni Europy w judo Katarzyny Kłys (70 kg). W Baku zajęła trzecie miejsce w prestiżowym Grand Slamie, choć nie zabrakło... łez.

- W ostatnich sekundach przegrałam walkę ćwierćfinałową z Brytyjką Sally Conway, która jest siódma w rankingu światowym (Polka zajmuje 37. miejsce - PAP). To nie powinno mi się zdarzyć, bowiem spokojnie wygrywałam na yuko. No cóż, w szatni polały się łzy, ale mam nadzieję, że zrewanżuję się Conway podczas sierpniowych mistrzostw świata w Czelabińsku, a może wcześniej - powiedziała Kłys, która ma w dorobku cztery medale ME, w tym brązowy w turnieju drużynowym przed trzema tygodniami we Francji.

Reklama

Do Azerbejdżanu po punkty rankingowe (przy okazji i czek na 1,5 tysiąca dolarów) zawodniczka UKS Judo Kraków wybrała się wraz z trenerem i mężem Arturem Kłysem.

- Po pojedynku z Conway Kasia była strzępkiem nerwów, płakała. To nie była komfortowa sytuacja, zwłaszcza, że marząc o podium, musiała pokonać jeszcze dwie rywalki. Porozmawialiśmy, pozbierała się i pokazała klasę. Zasłużenie wygrała i z Włoszką Giulią Cantoni, i Marokanką Assmaą Niang, która jest dziewiąta na liście międzynarodowej federacji - dodał były reprezentant kraju.

Katarzyna Kłys po raz czwarty w tym sezonie stanęła na najniższym stopniu podium międzynarodowych zawodów. Wcześniej była trzecia m.in. w Pucharze Świata w Warszawie i w Rzymie.

- Gdybym zwyciężyła w Arenie Urynów i we Włoszech, to wówczas w sumie zdobyłabym tyle samo, czyli 200 punktów, co za trzecią pozycję w Grand Slamie w Baku. Taki jest przelicznik, trzeba uważnie dobierać starty - dodała 28-letnia judoczka.

W przyszłym miesiącu Kłys będzie rywalizowała w GP w Hawanie (6-8.6) i Budapeszcie (21-22.6), zaś w lipcu (12-13) w World Mastersie w Tiumeniu na Syberii.

- Żona pokazuje, że mimo długiej przerwy na macierzyństwo (Kłysowie mają niespełna rocznego syna - PAP) walczy na równi z najlepszymi na świecie. Na Kubie zostaniemy jeszcze na krótkim zgrupowaniu. W Tiumeniu też trzeba być, choć wówczas Kasia będzie w mocnym treningu przed MŚ w Czelabińsku - przyznał szkoleniowiec.

W weekend 31 maja-1 czerwca Pucharem Świata w Madrycie rozpoczną się kwalifikacje do igrzysk w Rio de Janeiro 2016. Do Brazylii awans wywalczy po 14 zawodniczek i 22 zawodników z każdej kategorii wagowej na podstawie rankingu olimpijskiego. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje