Rafał Simonides: Chcę się poświęcić prowadzeniu kadry

W niedzielny wieczór podczas gali finałowej Mistrzostw Europy Muaythai w Kraków Arenie najpewniej ostatnią walkę w karierze stoczy Rafał Simonides. Mistrz świata i trener reprezentacji Polski w tajskim boksie zmierzy się z rywalem z Tajlandii w pierwszym w Polsce pojedynku na pradawnych zasadach Muay Boran.

- Czy to moja pożegnalna walka? To trudne pytanie. Na pewno będzie dla mnie szczególna. Chyba też ostatnia, bo chciałbym się teraz poświęcić prowadzeniu kadry. W 2017 roku czeka nas wielka impreza (World Games we Wrocławiu, czyli Igrzyska Sportów Nieolimpijskich - przyp. red.), chcemy być jak najlepiej przygotowani. W naszych zawodnikach jest potencjał, idzie nowe pokolenie zawodników muaythai. Będziemy się starać, żeby Polska została potęgą tajskiego boksu - mówi Simonides.

Reklama

Trener "Biało-czerwonych" liczy na dobre występy swoich podopiecznych już w Krakowie, ale nie składa deklaracji o medalach. - Wiadomo jak to jest w sporcie. Nie każdy zdobędzie medal, nie każdy awansuje do finału. Sukcesem będzie, jeżeli każdy zawalczy bardzo dobrze. Jak na razie każdy zawodnik daje z siebie wszystko i to jest wspaniałe - podkreśla.

Wszystko zamierza dać z siebie także Simonides. Walka wieczoru w Kraków Arenie będzie miała dla niego szczególne znaczenie. Po pierwsze będzie ukoronowaniem jego bogatej kariery, po drugie będzie pierwszą w historii potyczką stoczoną w Polsce według pradawnych zasad Muay Boran. - To ze strony Rafała ukłon w stronę tradycji muaythai, a także tego, jak przez lata sport ten rozwinął się w Polsce - mówi Rafał Szlachta, prezes Polskiego Związku Muaythai.

Muay Boran to prastara technika walk, źródło wszystkich tajskich sportów walki. Pojedynki w tej formule do dziś toczone są m.in. w Tajlandii, Kambodży i Laosie. Zawodnicy nie mają na sobie rękawic, ich dłonie owijane są jedynie specjalnymi sznurami. Ze względu na brak rękawic i mocne sznury, ciosy zadawane przez walczących ze sobą rywali są znacznie mocniejsze, a obrażenia poważniejsze. W Muay Boran dozwolone są uderzenia pięściami, łokciami, kolanami, a także kopnięcia i dźwignie. 

Stawką pojedynku Simonidesa będzie mistrzowski pas prestiżowej federacji WMC dedykowany kampanii społecznej Muaythai Przeciw Narkotykom, której Polak jest ambasadorem. - Bardzo się cieszę, że w niedzielę będziemy mogli zobaczyć Rafała w walce wieczoru i uhonorować go podczas gali - podkreśla Stephan Fox, wiceprezes WMC.

Rozmawiał: Dariusz Jaroń

***

Gala finałowa Mistrzostw Europy Muaythai odbędzie się w niedzielę 28 września w Kraków Arenie (start 18.00). Transmisję przeprowadzi Polsat Sport (od 19.30).

Bilety - już od 10 zł - można nabywać na stronie ticketpro.pl oraz w restauracji tajskiej Samui w Krakowie (ul. Wiślna 10, konieczny wcześniejszy kontakt - 662 099 661).

Dowiedz się więcej na temat: Rafał Simonides

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje