Szef UFC: Tym razem nie pomogę McGregorowi

Prezydent federacji UFC Dana White nadal nie ochłonął po wydarzeniach, które miały miejsce po spotkaniu z przedstawicielami mediów przed galą UFC 223. Będący największą gwiazdą UFC Conor McGregor przewodził trzydziestoosobowej grupie, która zaatakowała autobusy z zawodnikami. White podkreślił, że tym razem Irlandczyk nie może liczyć na jego pomoc.

- W normalnej sytuacji tak, od razu bym wkroczył i zrobił wszystko, co w mojej mocy, by pomóc jednemu z moich zawodników. Jednak to nie jest normalna sytuacja. Przyjechał do Barclays Center i z pomocą grupy jakiś gości zaatakował naszych zawodników oraz moich pracowników. Nie! W tej sprawie nie otrzymasz mojej pomocy – powiedział kategorycznie White stacji ESPN.

Reklama

Kilkanaście godzin wcześniej prezydent UFC twierdził, że nie ma zamiaru dalej współpracować z McGregorem. Teraz ma zamiar poczekać na rozwój sytuacji. Irlandczykowi postawiono zarzuty wielokrotnej napaści oraz zniszczenia mienia. Prawdopodobnie jeszcze w piątek krewki wojownik stanie przed sądem w Nowym Jorku.

- Naprawdę nie wiem, co z nim dalej będzie. Pracowaliśmy nad nową umową, mieliśmy dla niego nowe plany, a on pojawia się i robi coś takiego... To nigdy wcześniej się nie wydarzyło. Nigdy nie byłem w takiej sytuacji. Musimy poczekać kilka tygodni i zobaczymy, jak rozwinie się ta sprawa pod względem prawnym, a dopiero potem będziemy mogli porozmawiać – zdradził.

White wyznał, że głównym celem ataku McGregora był Chabib Nurmagomiedow, który w środę wdał się w sprzeczkę z jego kolegą z teamu SBG Ireland Artemem Lobovem. Po całym zdarzeniu Irlandczyk wysłał mu wiadomość: ”Do tego musiało dojść”.

- Jestem zawiedziony. Nie tylko jest jedną z największych gwiazd w UFC, ale jedną z największych gwiazd sportu i rozrywki na świecie. Przecież dopiero urodził mu się syn. Miał świetlaną przyszłość w UFC, rozmawialiśmy o nowej umowie opiewającej na kosmiczne pieniądze. Nadal trwały rozmowy na temat potencjalnej walki z Floydeam Mayweatherem w UFC. On jest marzeniem sponsorów. Nie potrafię tego wyjaśnić – podkreślił załamany prezydent UFC.

W wyniku ataku McGregora i jego świty z karty walk gali UFC 223 usunięci zostali Artem Lobov, Michael Chiesa i Ray Borg. Pierwszy również miał brać udział w zajściu i White natychmiast odwołał pojedynek z jego udziałem. Natomiast Chiesa i Borg doznali urazów – pierwszy miał liczne rany na głowie i twarzy, a drugi oberwał odpryskiem szkła w oko.

po

Dowiedz się więcej na temat: Conor McGregor | UFC | Dana White

Reklama

Reklama

Reklama