Puchar ETTU: mistrz Polski bez Jianga Tianyia

Bez kontuzjowanego Jianga Tianyia polecieli we wtorek tenisiści stołowi Dartomu Bogorii Grodzisk Mazowiecki na rewanż w finale Pucharu ETTU. Mecz z UMMC Jekaterynburg odbędzie się w piątek 26 kwietnia.

- Niestety, Jiang ma kłopoty ze zdrowiem. Już wcześniej narzekał na bóle kręgosłupa w odcinku szyjnym. Okazało się, że podczas niedawnego Pucharu Azji dokuczały mu z kolei notoryczne bóle głowy. Lekarze nie zalecili zawodnikowi z Hongkongu długich podróży przed majowymi mistrzostwami świata w Paryżu - powiedział trener mistrza Polski Tomasz Redzimski.

Reklama

Urodzonego w Chinach Jiang Tianyia nie było także w pierwszym spotkaniu finałowym ETTU Cup. W poprzednią niedzielę (14 kwietnia) Dartom Bogoria przegrał z rosyjską drużyną 2:3, mimo że prowadził już 2:1, a w czwartej potyczce będący w życiowej formie Daniel Górak był bardzo bliski pokonania defensywnie grającego Hou Yingchao.

- Wystąpimy w Jekaterynburgu w krajowym składzie, który już pokazywał na międzynarodowej arenie, że potrafi poradzić sobie z najlepszymi - dodał szkoleniowiec.

Pod nieobecność obcokrajowców, czyli Jianga Tianyia i Hiszpana He Zhiwena (zbyt późno dołączył do zespołu - podobnie jak w ekipie rywali mistrz olimpijski z Pekinu Chińczyk Ma Lin - i nie jest zgłoszony do europejskich pucharów), barw mistrza Polski bronić będą Górak, Robert Floras i Paweł Fertikowski. W przeszłości tercet Polaków potrafił wygrać np. z Borussią Duesseldorf w Lidze Mistrzów.

W obecnym sezonie mazowiecki klub rozegrał cztery mecze w LM, a po niepowodzeniu w fazie grupowej uczestniczy od 1/4 finału Pucharu ETTU. Najlepszym zawodnikiem tych rozgrywek jest Górak z bilansem 7-3. Dla porównania, Jiang wygrał cztery z siedmiu meczów. Reprezentant Hongkongu ani razu do tej pory nie pokazał się polskiej publiczności w superlidze, w przeciwieństwie do Koreańczyka Oh Sang Euna, który w poprzednim sezonie wystąpił w jednym spotkaniu i uzyskał dwa punkty.

Na półfinale udział w ETTU Cup zakończyła Olimpia-Unia. Po zwycięstwie u siebie nad UMMC Jekaterynburg 3:2, na wyjeździe uległa tej ekipie 1:3. Tajwański lider polskiego klubu Huang Sheng-Sheng nie zdobył wtedy nawet seta w dwóch pojedynkach.

Jedynym polskim klubem, który triumfował w Pucharze Europy (nie było Ligi Mistrzów) pozostaje AZS AWF Gdańsk - w 1985 roku.

W tym roku Polska ma podwójną szansę, bowiem w kobiecym finale Pucharu ETTU rywalizuje Zamek Tarnobrzeg. Kilka dni temu przegrał w Turcji z Fenerbahce Stambuł 1:3. Rewanż w sobotę 27 kwietnia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje