Trener Bogorii: Szczegółowo rozpracowaliśmy Rosjan

Po blisko 30 latach przerwy męski polski klub znów zagra w finale europejskich pucharów w tenisie stołowym. - Szczegółowo rozpracowaliśmy rywali - zapowiada trener Dartomu Bogorii Tomasz Redzimski przed dwumeczem z UMMC Jekaterynburg.

Pierwsze spotkanie mistrzów Polski z rosyjskim przeciwnikiem odbędzie się w niedzielę 14 kwietnia o godz. 12 w Grodzisku Mazowieckim.

W 1985 roku AZS AWF Gdańsk, w składzie m.in. z Andrzejem Grubbą i Leszkiem Kucharskim, triumfował w Pucharze Europy, najsilniejszych wówczas kontynentalnych rozgrywkach. Z kolei Dartom Bogoria wystąpi w finale Pucharu ETTU, drugiego pod względem ważności, po Lidze Mistrzów, w której już dwukrotnie docierał do najlepszej ósemki.

- Przygotowania do finału są ściśle ukierunkowane, mamy szczegółowo rozpracowanych przeciwników. Prawdopodobnie przeciwko nam zagrają Chińczyk Hou Yingchao, Chorwat Tan Ruiwu oraz wracający po kontuzji Aleksander Szibajew lub Grigorij Własow. Na treningach wcielamy się w rolę każdego z nich, staramy się serwować, odbierać czy atakować tak jak to zazwyczaj robią poszczególni gracze klubu z Jekaterynburga - powiedział Redzimski.

Pod nieobecność mistrza olimpijskiego z Pekinu Chińczyka Ma Lina, który dopiero w trakcie sezonu podpisał kontrakt z UMMC i nie został zgłoszony do pucharów, a także mającego problemy zdrowotne byłego mistrza Europy Duńczyka Michaela Maze'a, liderem gości będzie Hou Yingchao, w przeszłości zawodnik numer 10. w światowym rankingu. Z "dwójką" może wystąpić Szibajew, a na jedną grę zapewne wystawiony zostanie wicemistrz kontynentu Tan Ruiwu.

- Najmocniejszym pingpongistą w ekipie z Jekaterynburga jest Hou Yingchao, świetnie radzący sobie w defensywie. Stosuje ogromną różnorodność zagrań, lubi np. bronić się podcięciami w półdystansie. Ale my też mamy swoje atuty, w postaci m.in. Jianga Tianyia z Hongkongu i indywidualnego mistrza kraju Daniela Góraka, który w ćwierćfinałach i półfinałach ETTU wygrał aż sześć meczów. Gramy o zwycięstwo z Rosjanami - dodał szkoleniowiec.

W 1/2 finału UMMC, finalista poprzedniej edycji Champions League, uporał się, choć nie bez kłopotów, z Olimpią-Unią Grudziądz. Po wyjazdowej porażce 2:3, u siebie triumfował 3:1.

- Bardzo pomogli nam koledzy z Olimpii-Unii - trener Piotr Szafranek i zwłaszcza Bartosz Such, którzy przekazali wyczerpujące informacje o rywalu. Każdy z moich tenisistów otrzymał wiele danych o każdym z przeciwników. Poza tym jeszcze Pawła Fertikowskiego i Roberta Florasa czekają tzw. zajęcia mentalne z Jerzym Grycanem. Były mistrz świata Szwed Joergen Persson zawsze powtarzał, że najważniejsza jest głowa... - stwierdził Redzimski.

Spotkanie rewanżowe rozegrane zostanie 26 kwietnia (godz. 14) w Rosji.

Dowiedz się więcej na temat: Bogoria Grodzisk Maz.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje