17-letni Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime bliski zwycięskiego debiutu

To nie był wymarzony pierwszy pojedynek w turnieju rangi ATP, ale na pewno sprawił, że o młodym tenisiście będzie głośno. Felix Auger-Aliassime przegrał wprawdzie w pierwszej rundzie turnieju w Rotterdamie z Filipem Krajinoviciem z Serbii 2:6, 6:3, 5:7. - Plan był taki, aby przede wszystkim wytrzymać ten mecz mentalnie. Próbowałem tak robić i chyba się udało – powiedział 168. gracz świata.

Kanadyjski zawodnik oczywiście nigdy wcześniej nie grał w tak dużej imprezie, jak ta w Holandii. Turniej ABN AMRO World Tennis ma rangę 500, a jej największą gwiazdą jest wicelider rankingu Roger Federer. Szwajcar musi być w półfinale, aby zostać światową jedynką.

Reklama

- Denerwowałem się trochę w pierwszym secie. Nie zacząłem najgorzej, ale czułem, że piłka nie porusza się po korcie tak, jak powinna. Nie udawało mi się uderzać, tak jak chciałem. Na dodatek nie serwowałem dobrze. Plan był taki, aby przede wszystkim wytrzymać ten mecz mentalnie. Próbowałem tak robić i chyba się udało. Właśnie dlatego byłem tak blisko zwycięstwa w tym spotkaniu. Rywal jednak w ważnych momentach zaprezentował się świetnie. W kluczowych punktach był nieco mocniejszy ode mnie i to zadecydowało – stwierdził Kanadyjczyk.

Auger-Aliassime niedawno został czwartym najmłodszym tenisistą, który zadebiutował w czołowej „200” rankingu ATP. Gdy do tego doszło, a więc w lipcu 2017 roku miał dokładnie 17 lat, miesiąc i pięć dni. Szybciej tej sztuki dokonali tylko Francuz Richard Gasquet, Rafael Nadal z Hiszpanii oraz Australijczyk Lleyton Hewitt.

Kanadyjczyk zanotował 49 winnerów, ale miał także 53 niewymuszone błędy. Był jednak w stanie mocno naciskać 38. zawodnika klasyfikacji generalnej ATP.

- Dobrze dostosowałem się do jego gry. Jestem bardzo zadowolony z poziomu jaki prezentowałem, zwłaszcza na koniec spotkania – powiedział Filip Krajinović.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje