Andrzej Kobierski: Magda Fręch po przerwie zagrała świetnie

Magdalena Fręch po raz drugi w karierze wystąpi w drabince głównej turnieju wielkoszlemowego. W piątkowe popołudnie 20-latka z Łodzi pokonała 4:6, 6:2, 6:3 Słowaczkę Rebeccę Sramkovą w finałowej fazie kwalifikacji Rolanda Garrosa. – Magda świetnie wytrzymała ten mecz psychicznie – komplementował Polkę jej trener Andrzej Kobierski.

- Mecz niestety został przerwany, gdy Magdzie zaczęło dobrze iść i wróciła do gry po słabszym pierwszym secie i zaczęła dyktować warunki na korcie. Niestety przeszkodził jej deszcz – przypomniał szkoleniowiec, który wykorzystał przerwę na taktyczną odprawę z zawodniczką.

Reklama

- Odpoczęliśmy 40 minut i ustaliliśmy taktykę. Magda zrealizowała ją w 100 procentach. Zagrała świetnie. Była w takim stanie koncentracji, że ten mecz poszedłby do przodu bez względu na okoliczności. Nie ma co dyskutować o deszczu, zjawisku od nas niezależnym – przyznał trener Kobierski.

Po powrocie na kort Fręch szybko zamknęła seta, po czym równie dobrze rozpoczęła finałową partię.

- W szatni podczas przerwy poprosiłem Magdę, by uważała przy swoim serwisie i dokładniej trzymała kierunki. Chciałem, by dokładniej wprowadzała pierwszy serwis, nawet kosztem siły. Przeciwniczka bardzo często wchodziła w kort i atakowała jej drugi serwis i nie chciałem, by się tym obciążała. Jeśli chodzi o taktykę z gry, to sugerowałem ciągłe zmiany rytmu i posyłanie piłek do słabszej strony rywalki, bekhendowej. Na koniec Słowaczka wstrzeliła się w swój bekhend, ale Magda świetnie wytrzymała ten mecz psychicznie i dała radę – podsumował trener Kobierski.

Występ w turnieju głównym już wcześniej zapewniony miała Magda Linette, a w czwartek przez kwalifikacje udanie przebił się także Hubert Hurkacz.

Turniej French Open można oglądać na żywo w kanałach Eurosportu oraz w Eurosport Playerze.

PCE

Dowiedz się więcej na temat: roland garros

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje