Andy Murray - David Ferrer 6:4, 6:4 na ATP World Tour Finals

Brytyjczyk Andy Murray pokonał Hiszpana Davida Ferrera (nr 7.) 6:4, 6:4 w pierwszym meczu grupy B tenisowego turnieju ATP World Tour Finals w Londynie.

O zwycięstwie Murraya w pierwszym secie przesądziło przełamanie w ostatnim gemie. W drugiej partii na samym początku sam stracił podanie, ale później zanotował dwa "breaki" - w szóstym i 10. gemie. Pozwoliło mu to na zwycięstwo w dwóch setach, czym ucieszył zgromadzonych na trybunach rodaków.

Reklama

Był to 18. pojedynek między tymi rywalami i 12. zwycięstwo Szkota. Wyszedł on zwycięsko z pięciu ostatnich starć z Ferrerem. W poniedziałek zanotował cztery asy. Hiszpan nie miał ani jednego, a dodatkowo zaliczył osiem podwójnych błędów i 24 niewymuszone pomyłki. Pojedynek trwał 90 minut.

"Kiepsko serwowałem pod koniec pierwszego seta, w drugim też. Kiedy ten element szwankuje w meczu z graczem z Top10, to bardzo trudno jest wygrać. W decydujących momentach Andy był lepszy ode mnie" - podsumował Ferrer.

Brytyjczyk po raz ósmy z rzędu zakwalifikował się do kończącej sezon imprezy masters, ale jeszcze nigdy jej nie wygrał. Brakuje mu jednego zwycięstwa, by zapewnić sobie pozycję wicelidera światowego rankingu na koniec roku. Ferrer startuje po raz siódmy.

Murray przed rozpoczęciem ATP World Tour Finals, który rozgrywany jest na korcie twardym, trenował głównie na...ziemnej nawierzchni. Jego priorytetem jest bowiem finał Grupy Światowej Pucharu Davisa z Belgią, który rozgrywany będzie na "mączce" (27-29 listopada w Gandawie). Szkot początkowo zamierzał zrezygnować ze startu w masters, ale pod naciskiem ATP zmienił zdanie. W poniedziałek starał się znaleźć zalety takiego rozwiązania.

"Gdybym mnie tu nie było, to miałbym trzy tygodnie do Pucharu Davisa bez meczów. Oczywiście nawierzchnia jest inna, ale rywalizacja z najlepszymi to świetne przygotowanie. Czuję się dobrze i mam nadzieję, że mogę dobrze się spisać zarówno tu, jak i w Belgii" - zaznaczył triumfator dwóch imprez wielkoszlemowych.

Ze względu na starty w Londynie i Gandawie zredukował swój kalendarz startów w poprzedzających te imprezy tygodniach.

"W ostatnich ośmiu tygodniach wystąpiłem tylko w dwóch turniejach. W zeszłym roku nie byłem w stanie dać z siebie tego, co najlepsze po sześciu tygodniach gry z rzędu" - podkreślił.

W drugim meczu tej grupy (w tym roku grupy w singlu i w deblu noszą imiona dawnych zwycięzców kończącej sezon imprezy masters) Szwajcar Stan Wawrinka (4.) walczy obecnie z Hiszpanem Rafaelem Nadalem (5.).

Wcześniej w rywalizacji deblistów w Grupie Petera Fleminga i Johna McEnroe'a porażkę poniósł Marcin Matkowski, któremu partneruje Serb Nenad Zimonjic. Lepsi od nich okazali się Holender Jean-Julien Rojer i Rumun Horia Tecau - 6:2, 6:4.

Wynik 1. meczu grupy B:

Andy Murray (W.Brytania, 2) - David Ferrer (Hiszpania, 7) 6:4, 6:4.

Dowiedz się więcej na temat: Andy Murray | David Ferrer | ATP World Tour

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje