Angelique Kerber jest zaszczycona, że może zagrać z Sereną Williams w finale

Dwa wielkie nazwiska spotkają się w kobiecym finale Wimbledonu. Angelique Kerber zmierzy się z Sereną Williams. Niemka polskiego pochodzenia docenia klasę rywali i mówi, że jest wręcz zachwycona na samą myśl o meczu.

Kerber powalczy o trzecie wielkoszlemowe zwycięstwo. W 2016 roku wygrała Australian Open, US Open, a w finale Wimbledonu była słabsza od Sereny Williams.

Reklama

Z kolei Amerykanka stara się o 24. zwycięstwo w turnieju tej rangi. Niemka polskiego pochodzenia nie szczędziła pochwał wielkiej rywalce. – Serena to wielka mistrzyni, nie na co do tego wątpliwości. Nieważne na jakim etapie turnieju się z nią spotykasz, zawsze jest to wielkie wyzwanie. Teraz zagramy o triumf w Wimbledonie. Ona na trawie czuje się jak ryba w wodzie. Przede mną arcytrudne zadanie – powiedziała Kerber.

Tenisistka cieszy się na samą myśl meczu z Amerykanką. – Jestem zaszczycona, że z nią mogę się zmierzyć. Już spotkanie z nią to wielkie wyróżnienie. Jeśli uda mi się wygrać, będę czuła dodatkową satysfakcję – przyznała.

Finał kobiet na londyńskich trawnikach zacznie się w sobotę o godz. 15.

Dowiedz się więcej na temat: serena williams | Angelique Kerber | Wimbledon

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy