ATP Cincinnati. Kvitova: Granie z Sereną było dla mnie przyjemnością

Wspaniały pojedynek w drugiej rundzie oglądali kibice w Cincinnati. Rozstawiona z ósemką Petra Kvitova z Czech pokonała była liderką światowego rankingu Amerykankę Serenę Williams 6:3, 2:6, 6:3. - Ona jest prawdziwą mistrzynią. Obie wracamy do gry. Ja po kontuzji, ona po macierzyństwie. Zmierzenie się z nią było czymś specjalnym – powiedziała triumfatorka.

- Szkoda, że stało to się w drugiej rundzie, ale walczyłyśmy w serii wieczornej przed amerykańskimi kibicami. To było wspaniałe – powiedziała Kvitova.

Reklama

Williams w poprzednim meczu pokonała niezwykle pewnie Australijka Darię Gavrilovą. Dla dwukrotnej mistrzyni turnieju w Cincinnati to było 11. z rzędu zwycięstwo. Teraz przegrała z Kvitovą po pięknej, dwugodzinnej walce.

- Myślę, że to był dobry mecz. Obie zagraliśmy na naprawdę wysokim poziomie. Tylko jedna z nas mogła zwyciężyć. Nadal jestem dopiero na początku. Wiadomo, że powrót jest długi. To jest bardzo trudny start. Zamierzam kontynuować tę ciężką pracę. Mam nadzieję, że wkrótce będę w stanie wygrywać więcej meczów – powiedziała Williams.

Czeszka wygrała w środę polskiego czasu 40. mecz w sezonie. Jedynie liderka rankingu Simona Halep ma więcej zwycięstw w tym roku – 42.

Teraz Kvitova spotka się z Francuzką Kristiną Mladenović.

- W zeszłym roku grałam z nią w finale w Sankt Petersburgu, ale wtedy rywalizowałyśmy w hali. W tym sezonie ona ma wzloty i upadki. Muszę być przygotowania, bo w Cincinnati ona prezentuje dobrą dyspozycję. Gra bardzo agresywnie. Znakomicie serwuje i mocno uderza – dodawała dwukrotna zwyciężczyni wielkoszlemowego Wimbledonu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje