ATP Madryt. Alexander Zverev pod wrażeniem dyspozycji serwisowej

Trzeci w karierze turniej rangi Masters wygrał w niedzielę niemiecki tenisista. Alexander Zverev w finale imprezy w Madrycie pokonał 6:4, 6:4 Dominika Thiema z Austrii. – To, co się ostatnio dzieje daje mi mnóstwo pewności siebie – powiedział trzeci zawodnik rankingu ATP.

W zeszłym roku 21-letni dziś Zverev był najlepszy w zmaganiach takiej rangi w Rzymie, a potem w Montrealu. W tym sezonie prezentuje się równie znakomicie.

Reklama

- Czuję się naprawdę dobrze od turnieju w Walencji. Potem byłem trochę zmęczony w czasie imprezy w Monte-Carlo, ale byłem w półfinale. Także na nawierzchni ziemnej w tym sezonie idzie mi całkiem fajnie. Mam nadzieję, że tę passę będę w stanie kontynuować także w Rzymie w najbliższym tygodniu. Bez wątpienia moje atuty fizyczne pozwalają mi zrobić coś więcej w momencie serwowania. Mogę także grać trochę bardziej agresywnie niż rywale. Tak naprawdę to nie przypominam sobie, abym w Madrycie choć raz musiał bronić brejkpointa. To niesamowita sprawa, która bardzo pomaga mi w jeszcze większej pewności siebie. W finale grałem przeciwko Thiemowi, który zwłaszcza na ziemi jest jednym z najlepiej returnujących na świecie – powiedział triumfator, który mierzy prawie dwa metry wzrostu.

- Wygrana w Madrycie i ta w poprzednim tygodniu w Monachium dają mi naprawdę wielki zastrzyk pozytywnej energii przed Rolandem Garrosem. Teraz muszę jednak najpierw obronić mistrzostwo z Rzymu – dodał trzeci tenisista światowego rankingu.

Dowiedz się więcej na temat: Alexander Zverev

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje