ATP Queen's Club: Djoković kazał na siebie czekać osiem lat

Po tym jak przegrał w ćwierćfinale Rolanda Garrosa, Novak Djoković mówił, że nie jest pewny startów na kortach trawiastych, ale w końcu rozwiał wszelkie wątpliwości i przyjął dziką kartę do Queen's Clubu.

- Jestem podekscytowany tym, że znów wezmę udział w tym turnieju. Z Queen's mam miłe wspomnienia. 10 lat temu dotarłem tu do finału, a w swoim ostatnim starcie zdobyłem tytuł w grze podwójnej. Korty zawsze są perfekcyjnie przygotowane, atmosfera jest wspaniała. Nie mogę się już doczekać występów przed brytyjską publicznością - powiedział Novak Djoković cytowany w komunikacie prasowym.

Reklama

Tegoroczny start na kortach Queen's Clubu będzie dla serbskiego tenisisty czwartym w karierze i pierwszym od 2010 roku. W pamiętnym 2008 roku Novak Djoković przegrał w finale z Rafaelem Nadalem.

- Od lat trzymaliśmy kciuki za powrót Novaka Djokovicia. To dla nas wszystkich fantastyczna wiadomość. Novak to jeden z najlepszych zawodników w historii tej dyscypliny. Jeszcze dodał jakości naszej drabince. Nie mogę się już doczekać, kiedy zobaczę go na trawie Queen's Clubu - odwzajemnił dobre słowo dyrektor turnieju Stephen Farrow.

Z 68 tytułów Novak Djoković tylko cztery wywalczył na kortach trawiastych, z tym że trzykrotnie tej sztuki dokonał na wielkoszlemowym Wimbledonie. Przed rokiem wygrał turniej w Eastbourne.

Dowiedz się więcej na temat: Novak Djoković

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama