ATP Rzym. Nishikori zepsuł Dymitrowowi urodziny

Kei Nishikori nie dał Grigorowi Dymitrowowi powodów do radości w 27. urodziny, pokonując Bułgara 6:7(4), 7:5, 6:4 w drugiej rundzie turnieju ATP w Rzymie. Japończyk, który do stolicy Włoch dotarł po trzech kolejnych porażkach, w drugim secie miał już stratę breaka, ale zdołał wyeliminować światową rakietę numer 4.

Dla Dymitrowa była to już czwarta kolejna porażka na kortach Foro Italico. Po raz ostatni wygrał tu w pierwszej rundzie imprezy z 2015 roku, gdy pokonał Jerzego Janowicza.

Reklama

W drugim secie środowego meczu Bułgar prowadził już 4:3, ale nie potrafił utrzymać przewagi. Gdy wydawało się, że panowie znów rozegrają tie-break, drugim przełamaniem popisał się Japończyk, wykorzystując błędy rywala.

W finałowej partii znów jako pierwszy breaka zanotował Dymitrow. „Baby Federer” prowadził już 4:2, ale od tego momentu punktował już tylko Nishikori.

W tym sezonie Japończyk ma bilans 11-6, a Bułgar 16-10. W Madrycie Grigor również przegrał w swoim pierwszym meczu, ustępując pola Milosowi Raonicowi.

W kolejnej rundzie Nishikori, półfinalista z Rzymu z 2016 roku, zagra z Philippem Kohlschreiberem, który okazał się lepszy od Jacka Socka.

Dowiedz się więcej na temat: Kei Nishikori | Grigor Dimitrow

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje