ATP Rzym. Novak Djoković złapał wiatr w żagle

Choć Novak Djoković mieszka w Monte Carlo, w Rzymie czuje się, jak u siebie w domu. Czterokrotny mistrz Internazionali BNL d'Italia w drugiej rundzie pokonał w środę na korcie Pietrangelego Nikołoza Basilaszwilego 6:4, 6:2 w ledwie 77 minut.

- Atmosfera tutaj jest absolutnie wyjątkowa. To jeden z najpiękniejszych kortów świata. Zawsze miło mi się tu gra. Szczególnie, że w przeciwieństwie do kortu centralnego, tu fani nie muszą kupować biletów – podkreślił Djoković.

Reklama

Dzięki wygranej Serb stanie przed szansą na awans do swojego pierwszego ćwierćfinału w tym sezonie. Aby tak się stało, musi pokonać Alberta Ramosa-Vinolasa, który w drugiej rundzie wygrał 6:7(5), 7:6(2), 7:6(5) z Johnsem Isnerem. Nole może pochwalić się z Hiszpanem bilansem 5-0.

- Ramos jest spryciarzem, szczególnie trudno gra się z nim na wolnej ziemi – ocenił Djoković.

W środowym meczu Serb nie pozwolił się przełamać rywalowi. W pierwszym secie sam zanotował breaka na 6:4, a w drugim na 2:0 i 6:2. Swoją grą Nole coraz częściej udowadnia, że najgorsze już najpewniej za nim.

Dowiedz się więcej na temat: Novak Djoković

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje