Australian Open. Bencic, pogromczyni Venus Williams, pokonana przez kwalifikantkę

Belinda Bencic, która na otwarcie w wielkoszlemowym Australian Open pokonała ubiegłoroczną finalistkę Amerykankę Venus Williams, odpadła już w 2. rundzie. Szwajcarska tenisistka niespodziewanie przegrała z kwalifikantką z Tajlandii Luksiką Kumkhum 1:6, 3:6.

Dwa dni wcześniej 78. w rankingu WTA Bencic odesłała do domu rozstawioną z "piątką" Williams. Wydawało się, że może być to początek odbudowy pozycji w światowym tenisie 20-letniej Szwajcarki (w przeszłości była siódmą rakietą globu), która ma za sobą trudny rok - straciła pięć miesięcy z powodu kłopotów zdrowotnych, a przerwa w grze odbiła się negatywnie na jej miejscu na liście WTA.

Reklama

Helwetka w Melbourne dwa lata temu dotarła do 1/8 finału. W środę to jednak ona padła ofiarą niespodziewanego rozstrzygnięcia. Oba wcześniejsze spotkania z Kumkhum wygrała bez straty seta, ale tym razem to 124. w rankingu rywalka pokonała ją pewnie.

Tenisistka z Tajlandii po raz siódmy w karierze znalazła się w głównej drabince turnieju wielkoszlemowego, w tym po raz piąty w Australii. Nigdy wcześniej nie przeszła drugiej rundy w zawodach tej rangi.

24-letnią Kumkhum czeka teraz pojedynek z Chorwatką Petrą Martic (81. WTA).

W finale Australian Open sprzed roku Venus Williams uległa swojej młodszej siostrze Serenie. Tym razem była jedyną przedstawicielką rodziny w Melbourne. Obrończyni tytułu we wrześniu urodziła córkę. Deklarowała, że zrobi wszystko, co w jej mocy, by wystartować w Australii, ale na początku stycznia uznała, że nie jest jeszcze gotowa, by rywalizować na najwyższym poziomie. Tegoroczna edycja imprezy w Melbourne jest pierwszą (licząc od 1998 roku, gdy zadebiutowała Serena), w której w drugiej rundzie nie ma żadnej ze słynnych sióstr.

Polska Agencja Prasowa
Dowiedz się więcej na temat: Luksika Kumkhum | Venus Williams | Belinda Bencic

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje