Australian Open. Daria Gavrilova zmarnowała prowadzenie 5:0 i pożegnała się z turniejem

To był czarny dzień dla faworytki gospodarzy Darii Gavrilovej. Urodzona w Rosji, a reprezentująca Australię tenisistka, prowadziła w pierwszym secie z Elise Mertens 5:0 i 40:15, ale okazję na wygranie partii zmarnowała. Ostatecznie poległa w drugiej rundzie w Melbourne 5:7, 3:6.

Australijka i Belgijka spotkały się w tym roku już raz, w towarzyskim Pucharze Hopmana. W trzech setach wygrała wtedy Mertens, ale spore problemy miała w pierwszej partii, którą przegrała 2:6.

Reklama

W Australian Open także początek należał do Gavrilovej. Zaczęła mecz bardzo mocno. Prowadziła bowiem 5:0 i 40:15. Miała aż osiem piłek setowych. Wszystkie zmarnowała. Ostatecznie przegrała 5:7.

W drugim secie pokłóciła się z sędzią po spornej piłce. Z gema na gem traciła wiarę. Nie zdołała już podjąć walki. Poległa 3:6 i odpadła z turnieju.

- To był mecz, w którym o wygranej zdecydowała prawdopodobnie jedna piłka. Gdyby pierwszy set zakończył się wygraną Gavrilovej 6:0, spotkanie mogło mieć zupełnie inny przebieg – powiedział komentujący to starcie w Eurosporcie Marek Furjan.

Mecz zakończył się przed drugą w nocy lokalnego czasu. – Dziękuję wszystkim, którzy byli z nami do końca. Wiem, że chcielibyście, aby zwyciężyła Daria, ale dziś to ja byłam górą – rzuciła z kolei z krótkim wywiadzie pomeczowym Mertens, która w trzeciej rundzie zmierzy się z Alize Cornet.

Wynik meczu drugiej rundy turnieju kobiet Australian Open:

Elise Mertens – Daria Gavrilova 7:5, 6:3

Dowiedz się więcej na temat: australian open | Daria Gavrilova | Elise Mertens

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama