Australian Open. Su-Wei Hsieh: Ostrzegali mnie, że Radwańska gra tak samo jak ja

Tenisistka z Tajwanu sprawiła polskim kibicom niemiłą niespodziankę. W trzeciej rundzie Australian Open pokonała rozstawioną z numerem 26. Agnieszkę Radwańską. W godzinie i 40 minut na Margaret Court Arena Su-Wei Hsieh wygrała 6:2, 7:5. Triumfatorka po raz drugi w karierze zagra w najlepszej szesnastce Australian Open. Wcześniej pokonała m.in. Hiszpankę Garbine Muguruzę.

- To, że jestem w czwartej rundzie, to jest coś niesamowitego. W zeszłym roku starałam się pracować nieco mocniej, bo miałam wcześniej problemy z kostką. Poprawiłam także przygotowanie fizyczne i bardziej skupiałam się na zajęciach. Postaram się w tym roku trenować równie intensywnie – zapowiadała Hsieh.

Reklama

- Wszyscy przed pojedynkiem z Radwańską mówili mi, że gramy podobnie. Chciałam mieć plan A i plan B na to spotkanie. Ale na koniec na korcie, czasem trudno jest myśleć o założeniach. Po prostu starałam się skupiać na każdym kolejnym punkcie i gemie. Próbowałam uderzać piłki mocniej niż rywalka. Zagrania Polki są trochę inne niż pozostałych zawodniczek, bo ona wiele razy zmienia rytm. Robi "slajsy", uderza mocniej, a potem przebija wolniej. Nie jest łatwo wtedy się dostosować. Można stracić szybko koncentrację.

- Gdy wygrałam, to naprawdę bardzo się cieszyłam. Teraz wiem, że muszę być spokojna. Fajnie, że każdego dnia robię to, co założyłam. Wszystko funkcjonuje dobrze i mam nadzieję, że tak będzie dalej – dodawała zawodniczka z Tajwanu, która teraz zmierzy się z Niemką polskiego pochodzenia - Angelique Kerber. Była liderka rankingu WTA w tym roku gra fantastycznie.

Transmisje z Australian Open w Eurosporcie 1, Eurosporcie 2 i usłudze Eurosport Player.

Dowiedz się więcej na temat: Su-Wei Hsieh | australian open | Agnieszka Radwańska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje