Australian Open. Ważny głos Rafaela Nadala

O tych słowach Rafaela Nadala, numeru jeden w rankingu ATP, jest podejrzanie cicho. Po odpadnięciu z Australian Open Hiszpan zaapelował na konferencji prasowej, by włodarze tenisowi poszli po rozum do głowy i w końcu pochylili się nad losem tenisistów.

We wtorek Nadal nie dokończył ćwierćfinału z Marinem Cziliciem. Z powodu jeszcze niezdiagnozowanej kontuzji nogi tenisista z Majorki zrezygnował z dalszej gry przy 2:0 dla Chorwata w decydującym secie.

Reklama

Choć Rafael Nadal wyraźnie zastrzegł, że jego kontuzja nie wynika z ciężkiej nawierzchni w Melbourne, lecz zaburzonych przygotowań do sezonu, to wykorzystał okazję, by wypowiedzieć się w imieniu nękanego coraz częstszymi kontuzjami środowiska.

- Ci, którzy zarządzają tourem, powinni się trochę zastanowić nad tym, co się dzieje. Za dużo osób łapie kontuzje - powiedział 31-letni tenisista. - Może działacze powinni zacząć myśleć o zawodnikach nie w kontekście tu i teraz, ale tego, co będzie z nami w przyszłości - zaapelował.

- Jeśli dalej będziemy grać na tych bardzo, bardzo twardych nawierzchniach, to nie wiem, jak będą wyglądało nasze życie po zakończeniu kariery... - pożalił się hiszpański tenisista.

To nie pierwszy raz, kiedy Rafael Nadal wycofał się z Australian Open. Wcześniej zdarzyło mu się to w 2010 roku w ćwierćfinale z Andym Murrayem.

Dowiedz się więcej na temat: rafael nadal

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje