Australian Open. Występ Stana Wawrinki pod znakiem zapytania

Wciąż nie wiadomo, czy Stan Wawrinka pojawi się w drabince głównej Australian Open. W środę Szwajcar miał zagrać na Margaret Court Arena w pokazowym turnieju Tie-Break Tens, ale w ostatniej chwili zastąpiony został przez Milosa Raonica.

Organizatorzy turnieju poinformowali, że nieobecność Wawrinki spowodowana była kontuzją barku, a nie operowanego w poprzednim roku kolana.

Reklama

Szwajcar nie pojawił się na korcie od ubiegłorocznego Wimbledonu. W Londynie już w pierwszej rundzie przegrał z Rosjaninem Daniłem Miedwiediewem, narzekając na problemy z kolanem.

Początkowo 32-latek liczył na występ w US Open, lecz w połowie sierpnia zmuszony został do poddania się operacji kolana, co z miejsca oznaczało zakończenie występów w całym sezonie.

Kolejny terminem powrotu miał być pokazowy turniej Mubadala World Tennis Champions w Abu Zabi, ale z występu w rozgrywanej pod koniec grudnia imprezie Stan również zrezygnował.

- Bardzo cieszę się z powrotu do touru – powiedział we wtorek Wawrinka. – Dla mnie najważniejsze teraz jest rozegranie tenisowego meczu. Nie miałem okazji wyjść na kort od miesięcy. Dla sportowca to trudna sytuacja. Wciąż przede mną wiele do zrobienia, ale mam pozytywne odczucia w kwestii mojego powrotu – dodał.

Pewności, co do udziału Szwajcara w Australian Open, nie traci dyrektor turnieju Craig Tiley.

- On jest gotowy do gry. Widziałem jak trenuje – stwierdził.

Dowiedz się więcej na temat: Stan Wawrinka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje