Fibak: Janowicz, tak jak Nadal, stracił pewność gry

Wojciech Fibak uważa, że przyczyną serii porażek Jerzego Janowicza w ostatnich tygodniach jest utrata pewności gry. - Ten sam problem ma obecnie Hiszpan Rafael Nadal - powiedział słynny przed laty tenisista.

- Rozmawiałem z Jerzym niedawno. Problem nie dotyczy przygotowania czy taktyki, ale tkwi w głowie. Niewątpliwie ma poważny kryzys. Jak z niego wyjść? Nie ma na to specjalnej recepty. Musi po prostu zacząć wygrywać - podkreślił Fibak.

Reklama

Jak dodał, o słabszym okresie w poczynaniach łodzianina świadczy m.in. to, że porażki ponosi na odpowiadającej mu nawierzchni.

- Tak było w barażu Pucharu Davisa w Warszawie. A nawet jeśli rodzaj kortu mu nie leży, to ostatnio przegrywa z rywalami, z którymi mimo wszystko powinien sobie bez problemu poradzić. Do takiej sytuacji doszło w Monte Carlo, gdzie w pierwszej rundzie wyeliminował go Francuz Michael Llodra - zaznaczył.

Na pierwszym meczu Janowicz zakończył także występ w ostatnim turnieju ATP w Barcelonie. Fibak zaznaczył, że dostrzegał regres formy 23-letniego zawodnika przed kwietniowym pojedynkiem Polaków z Chorwatami w stolicy.

- Przy okazji meczu Pucharu Davisa już mówiłem, że Jerzy przełamać się może w Madrycie (impreza w stolicy Hiszpanii rozpoczyna się 4 maja - red.). Tam jest nowy obiekt, "mączka" sypana jest na beton. Trudniej jest kontrolować piłkę, co może nieraz przeszkadzać zawodnikom. Wierzę jednak, że Jurek odzyska tam pewność gry - dodał.

Słynny przed laty tenisista zaznaczył, że można mówić o gorszym okresie także w kontekście pozostałych polskich zawodników startujących w imprezach ATP. Znaczących wyników nie osiągają ostatnio również Michał Przysiężny, Łukasz Kubot (ten także w grze podwójnej) oraz debliści Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski.

- Nasza męska ekipa w cyklu nie spisuje się ostatnio najlepiej. Oglądałem mecz Mariusza i Marcina w Monte Carlo. W super tie-breaku prowadzili 7-2, ale przegrali potem osiem akcji z rzędu. W męskim tenisie normalnie takie rzeczy się nie zdarzają. Pozostaje liczyć, że wszyscy panowie się odbudują. Na razie na arenie światowej błyszczy tylko Agnieszka Radwańska - zaznaczył.

Jak dodał, podczas pobytu w Monako dodatkowo zasmuciła go wiadomość o śmierci Karla Meilera. Niemiec w latach siedemdziesiątych był jego partnerem deblowym. Razem triumfowali m.in. w prestiżowym turnieju World Doubles World Championship Tennis w 1976 roku. Impreza ta uważana jest za mistrzostwa świata w grze podwójnej.

- To była wyjątkowa postać, bardzo pozytywna. Można nazwać go wręcz intelektualistą. Graliśmy nieraz razem, ale też przeciwko sobie. W pamięci utkwiły mi m.in. nasze pojedynki w Pucharze Davisa, które rozstrzygałem na swoją korzyść - wspomniał Fibak.

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Fibak | Jerzy Janowicz | rafael nadal | tenis

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje