Finały ATP: Bułgaria oszalała na punkcie Grigora Dymitrowa

"Grigoromania" zapanowała w Bułgarii po zwycięstwie Grigora Dymitrowa w kończących sezon ATP Finals w Londynie. Bułgarski tenisista pokonał w decydującym spotkaniu sprawcę największej sensacji Davida Goffina 7:5, 4:6, 6:3. Przed telewizorami zasiadły miliony Bułgarów. 26-latek jest w poniedziałek na ustach całego kraju.

Dymitrow to bez wątpienia najlepszy tenisista w historii nieco ponad siedmiomilionowego kraju. Jego talent i wyniki sprawiły, że znacznie więcej dzieci zaczęło trenować tę dyscyplinę sportu.

Reklama

- Grigor to wzór do naśladowania. Przez ostatnie dwa albo trzy lata nastąpił boom wśród dzieci, które zaczęły trenować tenis - powiedział Georgi Donczew, menedżer narodowego obiektu tenisowego.

Dobri Beliwanow, burmistrz Chaskowa, rodzinnego miasta Dymitrowa, zapowiedział, że zaproponuje, aby korty w jego południowej części nosiły nazwisko znakomitego zawodnika. W ubiegłym roku Dymitrow został honorowym obywatelem Chaskowa. 26-letni zawodnik planuje otworzenie tam tenisowej akademii.

Największym sukcesem, do którego Bułgarzy najchętniej lubią wracać wokół sportu w ogóle, jest półfinał piłkarskich mistrzostw świata z 1994 roku.

Ale w związku z tym, że to ostatni wielkich sukces piłki nożnej, wielu mieszkańców kraju przestało się przez dekady interesować futbolem.

Dymitrow buduje wokół tenisa nową pamięć zbiorową sportu.

"Dymitrow sprawił, że tysiące Bułgarów w O2 Arenie i przed telewizorami płakało łzami szczęścia" - napisał serwis Tennis24.bg. Wynikiem w finałach ATP bułgarski tenisista zapewnił sobie trzecie miejsce w rankingu na koniec sezonu 2017.

kip

Dowiedz się więcej na temat: Grigor Dimitrow

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje