Fręch nie dołączyła do Radwańskiej w Auckland

Pierwsze koty za płoty Magdaleny Fręch w nowym sezonie. W 1. rundzie kwalifikacji do turnieju w Auckland łódzka tenisistka przegrała z wyżej notowaną Sachią Vickery 5:7, 3:6.

Fręch to aktualnie trzecia rakieta Polski po Radwańskiej i Magdzie Linette. Rok zamknęła na najwyższym w karierze 161. miejscu w rankingu, dzięki czemu po raz pierwszy w historii swoich występów będzie mogła wystartować w kwalifikacjach do wielkoszlemowego Australian Open.

Reklama

W drodze do Melbourne Magdalena Fręch zrobiła sobie przystanek w Auckland, gdzie stanęła do kwalifikacji. Już na początek rywalizacji młoda polska tenisistka dostała wymagającą Sachię Vickery.

Początek spotkania był obiecujący, bowiem bardziej doświadczoną Amerykankę Fręch przełamała na 3:2. Vickery odrobiła straty na 4:4, a kiedy polska tenisistka walczyła o doprowadzenie do tie-breaka, po raz drugi w tym secie straciła podanie.

W drugiej partii to Fręch goniła wynik. Łodzianka szybko odrobiła straty na 2:2, jednak nie poszła za ciosem. Kiedy nie wykorzystała dwóch breakpointów z rzędu przy stanie 2:4, rozstawionej w kwalifikacjach z numerem 7 Amerykance została formalność. O główną drabinkę w Auckland Sachia Vickery powalczy ze Szwajcarką z ogona drugiej setki Conny Perrin.

Jedyną polską reprezentantką w turnieju będzie Agnieszka Radwańska. W poniedziałek lub we wtorek najlepsza polska tenisistka zainauguruje nowy sezon pojedynkiem z brazylijskim numerem 1 Beatriz Haddad Maią.

PCE

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Fręch

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje