Fyrstenberg o turnieju Sopot Open: Pomagał Polakom

Co najmniej czterech Polaków weźmie udział w Sopot Open, który rozpocznie się 28 lipca. - Sopocki turniej wiele razy pomagał naszym tenisistom w karierze i mam nadzieję, że teraz będzie podobnie - powiedział główny organizator Challengera ATP Mariusz Fyrstenberg.

Ze względu na skomplikowaną sytuację obiektów Sopockiego Klubu Tenisowego 20 czerwca turniej został przeniesiony do Gdyni. W jego głównej fazie wystąpi 32 zawodników - z numerem jeden rozstawiony jest plasujący się na 86. pozycji w światowym rankingu 37-letni Włoch Paolo Lorenzi (86. ATP), a z dwójką zagra Boliwijczyk Hugo Dellien (120.).

Reklama

O trzeci triumf w tej imprezie będzie natomiast rywalizował Hiszpan Tommy Robredo (238.), który wygrywał w Sopocie w latach 2001 (jego pierwsze zwycięstwo w turnieju ATP) i 2007.

- Robredo to pięciokrotny ćwierćfinalista Roland Garros, który na liście ATP zajmował nawet piąte miejsce. Dziewiąty był z kolei Nicolas Almagro, a obecność tych tenisistów dowodzi, jak silnie obsadzony będzie to turniej. Rzadko się bowiem zdarza, aby zawodnicy tej klasy rywalizowali w Challengerze. Warto także zwrócić uwagę na Holendra Thiemo de Bakkera, który ma na rozkładzie tak znakomitych graczy jak Tsonga, Berdych i Verdasco. Zagrają też niezwykle utalentowani młodzi zawodnicy, Norweg Casper Ruud i Hiszpan Nicola Kuhn - podkreślił na konferencji prasowej w Sopocie Fyrstenberg.

W turnieju głównym wystąpi co najmniej czterech Polaków, Kamil Majchrzak (196.), Jerzy Janowicz (334.), Michał Dembek (654.) i Daniel Michalski (1332.). Trzech ostatnich, podobnie jak Almagro, dostało od organizatorów "dzikie karty".

- Mamy nadzieję, że dzięki Sopot Open Kamil będzie miał szansę wskoczyć na wyższy poziom. Ten turniej wiele razy pomagał naszym tenisistom w karierze i wierzymy, że teraz będzie podobnie - dodał.

W rozpoczynających się 28 lipca kwalifikacjach weźmie udział 48 zawodników, którzy będą rywalizować o cztery bądź sześć premiowanych awansem do turnieju głównego miejsc. Organizatorzy przygotowali bowiem dwa tzw. miejsce specjalne - otrzymają je tenisiści, którzy zgłosili się do eliminacji, ale ze względu na swoją dobrą grę we wcześniejszych turniejach i wynikającą z tego kolizję terminów, nie będą mogą przystąpić do kwalifikacji Sopot Open.

Pula nagród challengera wynosi 64 tys. euro. Zwycięzca otrzyma 9200, a finalista 5400 euro. Z kolei triumfatorzy gry podwójnej dostaną do podziału 3950, a ich finałowi rywale 2350.

Turnieje ATP, sponsorowane głównie przez firmę Prokom, odbywały się na kortach SKT do 2007 roku. To w Sopocie w 2004 roku swój pierwszy triumf, w wieku 18 lat, odniósł Rafael Nadal.

Dowiedz się więcej na temat: mariusz fyrstenberg | Sopot Open

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje