Jerzy Janowicz dostał po uszach od legendy dziennikarstwa sportowego!

Bohdan Tomaszewski to człowiek-legenda polskiego dziennikarstwa sportowego. Znakomity znawca tenisa. Nie zostawił suchej nitki na Jerzym Janowiczu za jego wystąpienie po meczu Polska - Chorwacja.


Reklama

- Każdy może przegrać i choć nie chcę mówić o nieodpowiedzialnych występach Jerzego Janowicza na konferencjach prasowych, muszę powiedzieć, że się na nich odsłonił. Dość dyskretnie sygnalizowałem w swoich transmisjach ze spotkań Janowicza, że nie tyle niepokoi mnie jego gra, co jego osobowość - jego zachowanie. Na tych konferencjach prasowych znalazłem niestety potwierdzenie. Nadmierna miłość własna, zarozumiałość, brak zrozumienia, czym jest autorytet w życiu młodego człowieka, brak taktu, brak wyczucia - punktował w rozmowie z radiową Jedynką Bohdan Tomaszewski.

- Wciąż potwierdzam, że Janowicz ma duże zdolności, ale w tenisie długa samotna walka na korcie, specyficzny sposób liczenia punktów, wymagają odporności. A tej odporności niestety Janowicz nie ma - podkreśla nestor polskich dziennikarzy.
- Janowicz ma dwadzieścia kilka lat, to jest dorosły mężczyzna, a nie chłoptaś, który może sobie pozwolić na jakieś wyskoki - podkreśla redaktor Bohdan. 
Redaktor Tomaszewski atakuje dalej: - Janowicz nie lubi trenować. On jest ponad te żmudne godziny odbijania ze sparingpartnerem piłek ponad siatką. To są konkretne fakty, ja to wiem od ludzi, którzy się bezpośrednio opiekują szkoleniem Janowicza.
Na pytanie, czy Janowiczowi pomógłby w jego karierze psycholog sportowy - Bohdan Tomaszewski zasugerował innego specjalistę. - Powiem bardzo delikatnie - a może nie psycholog, a może psychiatra? To jest bardzo modne - w Ameryce masa młodych ludzi korzysta z pomocy psychiatry. Tylko czy Janowicz się na to zgodzi? Albo niech znajdzie się autorytet, który nim wstrząśnie w kilku rozmowach tak od serca - zastanawiał się legendarny komentator sportowy.
- Presja na sportowcach ciąży na całym świecie. On nie miał trudnych warunków, był hołubiony. Trudne warunki treningowe to miał łyżwiarz (Zbigniew Bródka), który musiał jeździć do Berlina na treningi, ale najważniejsze, że pokazał wielki charakter! Niech Janowicz wobec tego zmieni barwy i szuka szczęścia gdzie indziej! Może w Niemczech, może w Nowej Zelandii, może w Anglii?! Może tam go przytulą i znajdzie tam znakomite warunki - proponuje Janowiczowi zmianę barw red. Tomaszewski.
Redaktor Bohdan Tomaszewski ma już niespełna 93 lata, ale światłość umysłu zachowuje jak za młodu!

Zapraszamy do dyskusji o Jerzym Janowiczu!

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Janowicz | bohdan tomaszewski | wybryk | wybryki Janowicza

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje