Jerzy Janowicz - Grigor Dimitrow 3:6, 6:7 (4) na turnieju w Rzymie

Jerzy Janowicz przegrał z Grigorem Dimitrowem 3:6, 6:7 (4) w meczu pierwszej rundy turnieju ATP w Rzymie. W drugim secie najlepszy polski tenisista poprawił grę i podyktował rywalowi trudne warunki, ale nie wystarczyło to na pokonanie dobrze dysponowanego przeciwnika zajmującego 11. miejsce w światowym rankingu.

Faworytem był Bułgar. Wprawdzie w obecnym sezonie nie imponuje formą, ale w Rzymie rozstawiony jest z numerem 10. 

Reklama

Obaj grali ze sobą tylko raz. W sierpniu 2014 roku Polak wygrał 6:4, 3:6, 6:3.

W pierwszych pięciu gemach obaj tenisiści pewnie wykorzystywali atut własnego podania. W kolejnym Polak miał problemy z pierwszym serwisem, co natychmiast odbiło się na wyniku. Bułgar prowadził 40-0 i choć "Jerzyk" obronił dwa breaki, to podwójny błąd serwisowy Polaka dał przeciwnikowi przełamanie i prowadzenie 4:2.

Kolejnego gema Dimitrow wygrał bez straty punktu. Janowicz miał problemy z returnem przeciwnika, ale dopiero, gdy prowadził 40-0. W efekcie zmniejszył straty (3:5), lecz serwis Bułgara był zbyt dobry, aby Polak odrobił stratę przełamania i zachował szansę na wygranie pierwszego seta.

Janowicz miał ciężką przeprawę w pierwszym gemie drugiego seta. Musiał bronić breaka, a gdy po raz pierwszy stanął przed szansą na zakończenie, popełnił drugi podwójny błąd serwisowy. Zachował jednak zimną krew i wygrał. Po chwili sprawiał jednak wrażenie sfrustrowanego, gdy popełnił prosty błąd, z kolei Bułgar wykazał się opanowaniem i asem zakończył gema.

Najlepszy polski tenisista utrzymywał swoje podanie po zaciętej walce, a rywal znacznie łatwiej wygrywał swoje gemy serwisowe.

Przy stanie 3:3 Janowicz zaliczył najlepszego gema serwisowego w meczu i wygrał bez straty punktu. Bułgar wyrównał, mimo że rozpoczął od podwójnego błędu serwisowego. Polak wygrał 9. gema i po raz pierwszy postawił rywala pod presją. Nie zrobiło to jednak wrażenia na Dimitrowie i już po chwili wygrał gema bez straty punktu. Świetny serwis dał Janowiczowi prowadzenie 6:5, ale potrzebny okazał się tie-break.

Polak dobrze rozpoczął od udanej akcji przy siatce, ale po chwili przegrywał 1-3. Po kapitalnej wymianie wyrównał na 3-3, jednak w trzech kolejnych wymianach podejmował spore ryzyko i wyrzucał piłkę na aut. "Jerzyk" obronił pierwszą piłkę meczową, lecz Bułgar wykorzystał drugą szansę.

Mecz trwał 92 minuty.

I runda:

Jerzy Janowicz - Grigor Dimitrow 3:6, 6:6 (4-7)

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Janowicz | Grigor Dimitrow | ATP | tenis

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama