Kamil Majchrzak nie dał rady numerowi 1 w turnieju

Kamil Majchrzak wpadł pod gilotynę w 1. rundzie challengera na kortach trawiastych w Ilkey. We wtorek polski kwalifikant przegrał z rozstawionym z numerem 1 Australijczykiem Jordanem Thompsonem 6:7 (7-9), 2:6. W pierwszej partii polski tenisista zmarnował piłkę setową.

Kwalifikacje były popisem Majchrzaka, który na otwarcie odprawił z kwitkiem aktualny numer 1 w Polsce Huberta Hurkacza, po czym w dwóch kolejnych meczach nie stracił seta.

Reklama

W głównej drabince piotrkowianinowi jednak się nie powiodło, choć miał dużą szansę na to, żeby postarać się o niespodziankę.

Kamil Majchrzak zaatakował jako pierwszy, przełamując Thompsona na 2:1. W kolejnych gemach serwisowych Polak obronił cztery breakpointy, aż w końcu stracił podanie na 4:4. Doszło do zaciętego tie-breaka, który był prawdziwą huśtawką nastrojów. 97. na świecie Australijczyk przy 6-5 miał serwis i pierwszą piłkę setową, ale przegrał dwa punkty z rzędu, co z kolei dało nadzieję Majchrzakowi. Jednak Polak też zmarnował setbola, a kolejnej szansy Thompson już nie przepuścił.

Przegrany w dramatycznych okolicznościach set podciął skrzydła młodszemu o dwa lata Majchrzakowi, który stracił podanie w gemie otwarcia drugiej partii i do końca nie odzyskał już wigoru.

W 2. rundzie Jordan Thompson zagra z Hirokim Moriyą, który w pierwszym meczu nie dał szans grającemu z dziką kartą 17-letniemu Brytyjczykowi George'owi Loffhagenowi 6:1, 6:4.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje