Kamil Majchrzak odpadł z challengera w Tajpej

Pechowy występ Kamila Majchrzaka w challengerze w stolicy Tajwanu. W 1. rundzie Santaizi Challenger w Tajpej lider reprezentacji Polski przegrał z faworyzowanym Matthiasem Bachingerem 6:4, 2:6, 6:7 (5-7), choć miał trzy piłki meczowe.

Majchrzak podszedł do turnieju na Tajwanie z marszu. Jeszcze w niedzielę brał udział w meczu Pucharu Davisa z Zimbabwe w Sopocie, po czym wsiadł w samolot i udał się w wyczerpującą podróż do dalekiej Azji.

Reklama

Zmęczenie i zmiana strefy czasowej musiała dać mu się we znaki, ale to Majchrzak przy odrobinie szczęścia mógł cieszyć się ze zwycięstwa.

Polak wygrał pierwszego seta. W drugim do głosu doszedł wyżej notowany i starszy o dziewięć lat Niemiec, jednak w decydującej partii karty znów rozdawał tenisista z Piotrkowa.

Przełomowe mogło się okazać przełamanie na 4:3. Od razu Majchrzak podwyższył na 5:4, po czym przy serwisie w kolejnym gemie ręka zaczęła drżeć Bachingerowi. Kiedy Niemiec serwował, by utrzymać się w meczu, przegrywał już 0:40. Tym samym polski tenisista miał trzy meczbole z rzędu, jednak to Bachinger zdobyć pięć punktów z rzędu i wyszedł z opresji.

Tie-break szybko ułożył się po myśli Matthiasa Bachingera, który w kolejnym meczu zmierzy się z rozstawionym z czwórką Yukim Bhambrim.

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Majchrzak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje