Karolina Pliszkova w finale zatrzymała marsz Naomi Osaki w Tokio

Była liderka kobiecego rankingu Karolina Pliszkova wygrała turniej WTA w Tokio. W finale Czeszka pokonała mistrzynię US Open Naomi Osakę 6:4, 6:4, kończąc jej serię 10 kolejnych wygranych meczów. Dla Pliszkovej to drugie turniejowe zwycięstwo w sezonie i 11. w karierze.

- Ta hala jest niesamowita. W minionym tygodniu bawiłam się tu świetnie. Od kilku lat przyjeżdżam do Japonii i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie podobnie – powiedziała podczas ceremonii wręczenia nagród Czeszka.

Reklama

Pliszkova jest niepokonana w czterech ostatnich finałach, poczynając od Brisbane 2017. W niedzielę światowa ósemka do sukcesu potrzebowała tylko 63 minut.

W meczu dwóch znakomicie serwujących pań ważne było, kto tego dnia będzie lepiej returnował. Dwa break pointy w pojedynku miała Czeszka i oba wykorzystała (na 3:2 w pierwszym i na 5:4 w drugim secie).

Osaka nie straciła wcześniej seta od meczu czwartej rundy US Open z Aryną Sabalenką. W finale dopadł ją jednak kryzys i pojawiły się nerwy. 16 uderzeń wygrywających przy 26 niewymuszonych błędach to wynik z pewnością poniżej oczekiwań Japonki i jej trenera Saschy Bajina. U Karoliny bilans ten wyniósł 12–13. Dzięki wygranej w poniedziałek Pliszkova awansuje na siódme miejsce w rankingu WTA.

Dowiedz się więcej na temat: Karolina Pliszkova | Naomi Osaka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje