Kubot zagra o pierwsze zwycięstwo w Toronto

Łukasz Kubot po raz piąty podchodzi do Rogers Cup, w którym w grze podwójnej do tej pory wygrał zaledwie jedno spotkanie. W Toronto, gdzie w tym roku rozgrywany jest turniej, nie odniósł jeszcze ani jednego zwycięstwa.

Rogers Cup dopiero niedawno zagościł na stałe w kalendarzu Łukasza Kubota. Wcześniej polski tenisista zahaczał o Kanadę sporadycznie. Paradoksalnie jedyny mecz w turnieju wygrał w swoim pierwszym starcie w 2009 roku, kiedy to występował jeszcze w parze z Oliverem Marachem. Polsko-austriacka para pokonała wtedy Kanadyjczyków Franka Dancevicia i Pierre-Ludovica Duciosa 6:2, 6:3 i na tym koniec.

Reklama

Od tego czasu Rogers Cup, naprzemiennie rozgrywany w Montrealu i Toronto, był prawdziwą zmorą Łukasza Kubota (w tym drugim z miast Polak do tej pory nie wygrał żadnego meczu). Czarnej serii kolejnych porażek nie przełamał nawet w zeszłym sezonie, kiedy wspólnie z Marcelo Melo był świeżo po wygraniu Wimbledonu.

Tak jak przed rokiem Kubot i Melo w 1. rundzie mieli wolny los, a turniej rozpoczną od spotkania z Ravenem Klaasenem i Michaelem Venusem. Polak i Brazylijczyk rozstawieni są w tym roku z numerem 5.

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Kubot

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje