Lleyton Hewitt uderza we władze światowego tenisa

Kilka dni temu stało się to, czego można było się spodziewać. Wreszcie zmieniono historyczne zasady rozgrywania Pucharu Davisa. Teraz format zakłada, że 18 zespołów narodowych spotka się w jednym tygodniu w zmaganiach na kształt zwykłego turnieju. - To już nie będzie to samo. Jestem przeciwny - powiedział legendarny Lleyton Hewitt.

Po raz pierwszy zmieniony Puchar Davisa odbędzie się w listopadzie przyszłego roku. Tak ustalono podczas obrad Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF) w Orlando. Gospodarzem nowego widowiska będzie Madryt albo Lille. Wybór miasta organizatora to kwestia kilku tygodniu.

Reklama

- Jestem oczywiście całkowicie przeciwko tym zmianom. Jestem trochę sfrustrowany, tym co się wydarzyło i brakiem wcześniejszych informacji - powiedział kapitan reprezentacji Australii Lleyton Hewitt. On w przeszłości dwukrotnie zdobył z kadrą Puchar Davisa.

- Format rywalizacji, który ma być teraz, to nie jest prawdziwy Puchar Davisa. W tym momencie nie można już tego tak nazywać. Możecie zapytać każdego, kto w ostatnich 50 latach grał w tej imprezie i każdy powie, że to nie jest dobry pomysł. Tak nie powinno być  stwierdził najlepszy australijski tenisista w dziejach.

- Byli i obecni tenisiści wskazują, że chodzi tutaj o możliwość większego zarobku. To skok na kasę. Mecze u siebie czy na wyjeździe, walka do pięciu setów sprawiały, że to była unikatowa rywalizacja. Puchar Davisa tym właśnie różnił się od regularnych turniejów. Granie przed własną widownią, przed rozentuzjazmowanym tłumem było powodem, dla którego zawodnicy chcieli w takich meczach występować - dodawał Hewitt.

Za projektem rewolucji w Pucharze Davisa stoi piłkarska gwiazda FC Barcelona Gerard Pique i jego grupa inwestycyjna Kosmos.

Dowiedz się więcej na temat: Lleyton Hewitt

Reklama

Reklama

Reklama