Łukasz Kubot i Marcelo Melo powoli mogą otwierać szampany

Już tylko kataklizm mógłby pozbawić Łukasza Kubota i Marcelo Melo udziału w ATP World Tour Finals. W piątek w ćwierćfinale w Szanghaju Polak z Brazylijczykiem po super tie-breaku pokonali depczących im po piętach w rankingu Ravena Klaasena i Michaela Venusa 7:6 (7-3), 4:6, 10-7.

Na trzy turnieje przed zamknięciem list do Londynu Łukasz Kubot i Marcelo Melo plasują się na czwartym miejscu w rankingu Race. Teoretycznie mogą jeszcze wypaść z najlepszej ósemki, ale praktycznie jest to niemożliwe - znajdująca się w głębokim kryzysie para Henri Kontinen i John Peers musiałaby wygrać wszystkie trzy pozostałe turnieje.

Reklama

W piątek Kubot i Melo postawili być może najważniejszy krok w kierunku wyjazdu do Londynu i odprawili z kwitkiem parę, która plasowała się w rankingu Race bezpośrednio za nimi.

Ćwierćfinał był bardzo wyrównany. Pierwszą odsłonę Kubot i Melo wygrali po nerwowym tie-breaku, choć przy 5:4 serwowali już na seta. O losach drugiego zaważyło jedno przełamanie w gemie otwarcia, w związku z czym potrzebny był super tie-break. W decydującej rozgrywce Klaasen i Venus jako pierwsi wywalczyli minibreaka, ale od stanu 2-3 inicjatywę przejęli mistrzowie Wimbledonu z zeszłego roku.

W półfinale w Szanghaju rozstawieni z trójką Kubot i Melo zmierzą się z parą numer 2 Oliverem Marachem i Mate Paviciem, których w zeszłym tygodniu pokonali w finale w Pekinie.

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Kubot | Marcelo Melo

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje