Magda Linette robi sobie wolne w tym tygodniu

Magda Linette, która w poprzednim tygodniu doszła do finału challengera w chorwackim Bol, wycofała się z turnieju w 's-Hertogenbosch, gdzie w 1. rundzie miała się we wtorek zmierzyć z Belindą Bencić.

Poznanianka zawiodła w wielkoszlemowym French Open, gdzie odpadła w 1. rundzie po fatalnym meczu, ale odbudowała się w "swojej" Chorwacji, którą traktuje jako bazę wypadową. W Bol rozstawiona z numerem 2 Polka osiągnęła finał, w którym w niedzielę późnym wieczorem przegrała z ciut niżej notowaną Tamarą Zidansek 1:6, 3:6.

Reklama

W tym tygodniu Linette miała się przenieść z kortów ziemnych na trawiaste w 's-Hertogenbosch. Już na wtorek Polka miała zaplanowany pojedynek z 61. na świecie Belindą Bencić, jednak do niego nie dojdzie. Na mniej niż dobę przed tym meczem Linette wycofała się z turnieju z powodu kontuzji prawej ręki. Takie posunięcie wydaje się logiczne, ponieważ polska tenisistka na przygotowania do nowej nawierzchni miałaby półtora dnia, z czego większość zajęłaby podróż.

W miejsce Magdy Linette do głównej drabinki wskoczyła lucky loserka Tereza Martincova, dla której będzie to drugi pojedynek w karierze z Belindą Bencić. W grudniu w Dubaju urwała jej trzy gemy.

Dowiedz się więcej na temat: Magda Linette | Belinda Bencic

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje